Łukasz Gikiewicz, napastnik Śląska Wrocław, wznowił treningi. Na razie zawodnik ćwiczy indywidualnie, ale niebawem powinien dołączyć do reszty drużyny.

Gikiewicz w zeszłym sezonie doznał bardzo poważnej kontuzji. W spotkaniu z Wisłą Kraków złamał kość strzałkową i zerwał więzozrost piszczelowo-strzałkowy. Ostatni raz napastnik miał więc kontakt z piłką 20 kwietnia. Teraz wraca do treningów. Na razie ćwiczy indywidualnie pod okiem Pawła Barylskiego. Zawodnik spodziewa się jednak, że mniej więcej za dwa tygodnie dołączy do reszty zespołu.
– Czuję się dobrze. Ćwiczę już z pełnymi obciążeniami. W najbliższych dniach, oprócz typowo piłkarskich zajęć z Pawłem Barylskim, będę również ćwiczył w sali pod okiem dr. Ewy Bieć. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie będę mógł rozpocząć treningi z drużyną – przyznał Gikiewicz.











