Na otwarcie 31. kolejki Premiership Manchester United pokonał West Ham 4:2. Do pewnego momentu przegrywał on jednak 0:2. Pod wrażeniem popisu podopiecznych Fergusona jest Ryan Giggs.

Walijczyk przyłożył rękę do wygranego spotkania i był nie mniej zauważalny niż strzelec hat-tricka – Wayne Rooney. Doświadczony pomocnik został wybrany zawodnikiem meczu. Cała drużyna Manchesteru w drugiej połowie rozegrała popisowe zawody, a oprócz wspomnianego reprezentanta Anglii, do bramki trafił jeszcze Hernandez.
– To sygnał, że się nie poddajemy, jakikolwiek by nie był wynik. W kilku spotkaniach nie gramy u szczytu naszych możliwości, lecz dzisiaj byliśmy znakomici, choć momentami tak to nie wyglądało. W pierwszej połowie zagraliśmy całkiem dobrze, po prostu daliśmy sobie strzelić głupie bramki. Ferguson w przerwie był spokojny, potem na pewnych płaszczyznach było już lepiej, lecz brakowało wykończenia. Czuliśmy, że ktokolwiek zdobędzie bramkę, pójdzie jeszcze dalej i wygra mecz – powiedział Giggs.











