To już praktycznie pewne – piłkarskim mistrzem Anglii zostanie w tym roku drużyna z Manchesteru. Nic dziwnego, że wiele osób jest zdania, iż o tytule rozstrzygną derby tego miasta, które zostaną rozegrane 30 kwietnia na Etihad Stadium. Podobnego zdania jest legendarny już zawodnik United, Ryan Giggs.
„Czerwone Diabły” dzięki wczorajszemu zwycięstwu 1:0 z Fulham powiększyły swą przewagę nad lokalnym rywalem do trzech punktów. Na osiem kolejek przed końcem to zawodnicy z Old Trafford są więc najbliżej mistrzowskiego tytułu, ale nadal przed nimi wyjazd na Etihad Stadium, gdzie „The Citizens” w tym sezonie nie stracili jeszcze w lidze ani jednego punktu. Giggs przewiduje, że zaplanowane na 30 kwietnia derby rozstrzygną o losie końcowego triumfu.
– My mamy doświadczenie, ale City ma głód. Jeśli obie drużyny utrzymają swoją formę, to wszystko rozstrzygnie się w derbach.
Wczoraj Walijczyk zaliczył już 903. występ w barwach United. Jest to oczywiście absolutny klubowy rekord i wielu typuje zawodnika jako przyszłego menedżera „Red Devils”. On sam chce jednak wycisnąć swoją piłkarską karierę do ostatniej kropli.
– Na razie chcę tylko grać w piłkę, ale jestem przygotowany do życia na emeryturze. Zostanie menedżerem Manchesteru United? Zobaczymy, obecnie chcę tylko cieszyć się chwilą. Kiedy byłem nastolatkiem, moim celem było rozegranie jednego meczu dla Manchesteru United. Spełniłem swoje marzenie, które nadal trwa, gdy mam 38 lat. Nie mogę prosić o więcej.










