W jednym z najciekawszych dzisiejszych meczów w ramach eliminacji do mistrzostw świata Anglicy zmierzą się z Ukrainą. Pomocnik „Lwów Albionu”, Steven Gerrard, ostrzegł swoich rodaków przed lekceważeniem rywala.
Oba zespoły spotkały się w fazie grupowej ostatnich mistrzostw Europy, wówczas Anglicy okazali się lepsi, wygrywając 1:0, ale gospodarze tamtego spotkania i tak pokazali się z bardzo dobrej strony, co zauważył pomocnik Liverpoolu.

– Były czasy podczas Euro, gdy daliśmy im zbyt wiele szacunku i oni to wykorzystali, stwarzając kilka niebezpiecznych okazji. Po 90 minutach mogli czuć się źle, że nie zdobyli co najmniej punktu.
– Różnica w stosunku do tego spotkania jest taka, że przed meczem z Mołdawią nie wiedzieliśmy o nich zbyt dużo. Pojedynek rozegraliśmy bardzo dobrze, ale ten będzie znacznie trudniejszym testem.
– Jeśli obdarzysz ich zbyt dużym szacunkiem, to oni mają graczy, którzy mogą nas skrzywdzić. Musimy umieć im się przeciwstawić.
Angielscy dziennikarze zauważyli przed meczem, że Gerrard i Ashley Cole są bardzo bliscy dołączenia do klubu ekskluzywnego reprezentanta kraju. Pomocnik Liverpoolu ma szansę zagrać dzisiaj po raz 98. w narodowych barwach, a obrońca Chelsea po raz 99.
– To marzenie wkrótce się spełni, kiedy stawiasz swój pierwszy krok na Wembley, setny występ byłby miłym akcentem zarówno dla mnie, jak i Ashleya.
– Ważne jest jednak, aby skupić się na dostaniu się na mistrzostwa świata – indywidualne osiągnięcia są zawsze miłym akcentem na drodze, ale jestem bardziej zainteresowany punktami przeciwko Ukrainie – oznajmił w swoim stylu 32-latek.
Początek spotkania w Londynie o godzinie 21:00.










