Kapitan reprezentacji Anglii, Steven Gerrard, jest podekscytowany swoim nadchodzącym setnym występem na międzynarodowej arenie. W tym uroczystym spotkaniu jego reprezentacja zmierzy się ze Szwecją.
Pomocnik Liverpoolu przyznał, że jest trochę bardziej zdenerwowany niż zwykle. Ma nadzieję, że uda mu się pobić wynik Davida Beckhama, który w reprezentacji Anglii wystąpił aż 115 razy. Gerrard jest dopiero szóstym graczem, który osiągnął tak wysoki łączny wynik rozegranych spotkań.

– Jestem podekscytowany i zdenerwowany, ponieważ nie grałem jakiś czas w trykocie reprezentacji, i być może dlatego muszę włożyć trochę więcej uwagi w moją grę i dotarcie do bariery stu spotkań. To bardzo ekscytujące, a ja nie mogę doczekać się rozpoczęcia meczu. Staram się być siłą napędową dla mojej drużyny, próbuję, działam na boisku, realizuję cele i daję dobry przykład do naśladowania zespołowi. Moja reprezentacyjna historia miała wiele wzlotów i upadków, jak pewnie w wielu innych przypadkach, ale czuję, że mam tutaj jeszcze do napisania kilka istotnych rozdziałów.
– Czuję, że moja forma jest dobra, i jestem z niej zadowolony. Ten zespół ma możliwość zakwalifikowania się do finałów mistrzostw świata.
– David Beckham jest wielki bohaterem i to, czy pobiję jego rekord czy nie, nie ma dla mnie wielkiego znaczenia. Najważniejsze to zakwalifikować się z drużyną do kolejnego wielkiego turnieju, jakim są mistrzostwa świata – dodał na koniec Steven Gerrard.










