Steven Gerard przyznał, że czas najwyższy, aby angielskie „złote pokolenie” wzniosło się na wyżyny swoich umiejętności i wygrało nadchodzący mundial w RPA.
Gerrard jest kluczowym zawodnikiem swojej reprezentacji i przyznał, że chce wygrać z nią jakieś trofeum. Anglicy tylko raz w swojej historii wygrali mistrzostwo świata, a kapitan Liverpoolu wierzy, że turniej w RPA będzie najlepszą okazją do powtórzenia tego sukcesu.
– Jeśli chcę wygrać mundial, będę musiał to zrobić jak najszybciej. Jestem w dobrej formie i wciąż mam pięć lat na walkę o najwyższe laury w futbolu. Być może to moje ostatnie mistrzostwa świata, więc dam z siebie wszystko. Nie będzie żadnych wymówek, bo część osób z naszej kadry zna się już na tyle długo, że jest dobrze zgrana. Jesteśmy pewni siebie, ale ciągle możemy polepszyć swoją grę – powiedział Gerrard.
Na mundialu w 2006 roku Anglicy odpadli w ćwierćfinale po porażce z Portugalią w serii jedenastek. Jednym z trzech piłkarzy, którzy nie wykorzystali rzutu karnego, był Gerrard.
– Porażka boli, jednak odpowiedzialność za przegraną jest czymś jeszcze gorszym. Jeśli sędzia przyzna nam w RPA rzut karny, to bez chwili zawahania podejdę do „jedenastki” – dodał Anglik.









