Steven Gerrard przyznaje, że reprezentacja Anglii wciąż ma w pamięci eliminacje Euro 2008 i przegraną w spotkaniu z Chorwacją. Wyspiarze w ostatnim meczu stracili szansę na awans do mistrzostw Europy. Pomocnik Liverpoolu zapewnia, że tym razem sytuacja się nie powtórzy.

– Spotkanie z 21 listopada 2007 roku będę pamiętał do końca życia. To był jeden z najgorszych momentów mojej kariery. Wspomnienia wciąż do mnie powracają. Polacy nie są w najwyższej dyspozycji i chcemy w to w pełni wykorzystać. Chcę wspominać ten mecz z uśmiechem. Mam nadzieję, że zwyciężymy i sytuacja sprzed sześciu lat się już nie powtórzy – powiedział Gerrard.
– Jesteśmy świetnie przygotowani do tego spotkania, a atmosfera w naszej drużynie jest dobra. Będę z siebie dumny, jeśli będę mógł powiedzieć, że wprowadziłem moją drużynę do mistrzostw świata. Jednak pamiętamy mecz z Chorwacją. On nam pokazał, że w tej grze wszystko może się zdarzyć – powiedział zawodnik Liverpoolu.










