Fatalny początek sezonu sprawił, że Liverpool nie zagra w najbliższej edycji Ligi Mistrzów. Kapitan „The Reds” Steven Gerrard ma jednak nadzieję, że w następnym sezonie jego klub wywalczy sobie przepustkę do tych elitarnych rozgrywek.
Dobra seria Liverpoolu zaczęła się w momencie, w którym na Anfield trafił Keny Dalglish. To właśnie druga część sezonu 2010/2011 sprawiła, że zarówno piłkarze, jak i kibice „The Reds” mają prawo patrzeć z nadzieją w przyszłość.
Steven Gerrard również uważa, że jego zespół może włączyć się do walki o najwyższe cele w zbliżającym się sezonie. – Owszem, fantastycznie byłoby zdobyć w przyszłym roku mistrzostwo. Marzę o tym, ale nie chcę niepotrzebnie podgrzewać atmosfery. Wiem jednak, że na pewno stać nas na awans do Ligi Mistrzów. To najważniejsze rozgrywki w Europie, a każdy piłkarz marzy o tym, by w nich grać – powiedział Gerrard.
Kapitan „The Reds” powiedział też, że przed nowym sezonem na Anfield powinno trafić kilku nowych piłkarzy. Według reprezentanta Anglii, tylko wtedy Liverpool może poważnie myśleć o walce z najlepszymi drużynami w Premiership.










