Steven Gerrard opisał krytykę, jaka w tym sezonie spada na Andy’ego Carolla, jako bezsensowną. Anglik zdobył dziś zwycięskiego gola przeciwko Evertonowi.

Występy Carolla w tym sezonie były oceniane krytycznie. Odkąd przeszedł on z Newcastle za 35 milionów funtów, nie udowodnił jeszcze swojemu trenerowi, że jest warty pierwszego składu. Jednakże jego koledzy z drużyny, w tym Gerrard, cały czas wierzyli w jego przydatność. Przyniosło to oczekiwany rezultat w 87. minucie meczu z Evertonem, kiedy główka Andy’ego po centrze Bellamy’ego dała Liverpoolowi finał Pucharu Anglii.
− Jesteśmy bardzo szczęśliwy z jego sukcesu. On jest dobrym graczem i musiał po prostu udowodnić, że wszystko to, co zostało o nim napisane, to bzdury. Andy zawsze jest w świetle reflektorów ze względu na to, ile za niego zapłaciliśmy, ale myślę, że pokazał dziś swoim krytykom, do czego jest zdolny. On się nie chowa i przyjmuje krytykę na klatę. Jesteśmy zadowoleni, że go mamy, wzniósł się dziś, przyjął krytykę na klatę i odpowiedział znakomicie. Jest dziś bohaterem, który dał nam wygraną. To dlatego go kupiliśmy, żeby zdobył ważne bramki, i dziś ją zapewnił.











