Pomocnik „Białej Gwiazdy” stwierdził, że w derbowym spotkaniu z Cracovią piłkarze Wisły stracili dużo sił, aby osiągnąć korzystny rezultat. Łukasz Garguła przyznał także, że wiślacy może i nie rozgrywali idealnych zawodów, ale to wystarczyło na zespół „Pasów”.
Po wygranym 1:0 spotkaniu Garguła nie posiadał się z radości, znając doskonale wartość tego zwycięstwa. – Taki piękny jest sport. Do 90. minuty utrzymywał się wynik 0:0, ale byliśmy w stanie strzelić gola i zapewnić sobie bardzo ważne dla nas i naszych kibiców zwycięstwo – zapewnił popularny „Guła”.

Zawodnik Wisły przyznał także, że zagęszczony środek pola uniemożliwiał konstruowanie składnych akcji. – To był ciężki mecz. Było mało miejsca w środku, żeby rozegrać piłkę. Może rzeczywiście posyłaliśmy za dużo długich piłek na walkę. Trzeba było zostawić dużo zdrowia i serducha, żeby wygrać ten mecz – wyznał.
Szesnastokrotny reprezentant Polski wyjaśnił także, że spotkania derbowe wyzwalają w piłkarzach dodatkowe ambicje oraz siły, przez co rywalizacja była jeszcze trudniejsza. – Derby charakteryzują się tym, że zawsze jest dużo walki. Każdy zdawał sobie sprawę z tego, że będzie tu ciężko. Rozegraliśmy kilka ładnych akcji, w dobrym tempie. Zabrakło w nich trochę szczęścia, bo gdybyśmy strzelili gola wcześniej, na pewno byłoby nam łatwiej – przyznał Garguła.











