Wisła Kraków pokonała na własnym stadionie Zagłębie Lubin 1:0. Po spotkaniu na krótką opinię o meczu oraz europejskich pucharach pozwolił sobie pomocnik „Białej gwiazdy”, Łukasz Garguła. Zawodnik powiedział, że jego drużyna grała dobrze, natomiast o spotkaniu z Apoelem Nikozja dopiero teraz wszyscy zaczną myśleć.
– Wierzymy w swoje umiejętności, musimy grać swoje. Najważniejsze, że wygraliśmy ten mecz. Graliśmy od początku dobrze, a teraz czeka nas regeneracja – stwierdził Łukasz Garguła. Były reprezentant Polski odniósł się także do rywalizacji w kwalifikacjach do Champions League. – Najważniejsze, żeby u siebie dobrze zacząć, by jechać tam spokojnie. Dopiero teraz jesteśmy myślami przy środowym meczu.

Łukasz Garguła mógł w meczu z zespołem z Lubina zdobyć gola. Jednakże piłka po uderzeniu wychowanka Polaru Wrocław trafiła w poprzeczkę. Sam piłkarz ze spokojem podszedł do całej sprawy. – Szkoda tego strzału, ale liczy się zwycięstwo drużyny – skwitował 30-letni zawodnik.
Wisła Kraków po trzech meczach T-Mobile Ekstraklasy znajduje się na szóstym miejscu w tabeli, mając w swoim dorobku dwa remisy i jedno zwycięstwo. Już w najbliższą środę podopieczni Roberta Maaskanta zmierzą się w czwartej rundzie kwalifikacyjnej do Ligi Mistrzów, gdzie ich rywalem będzie cypryjski Apoel Nikozja.











