W meczu zamykającym 14. kolejkę Barcalys Premier League Fulham pokonało u siebie Liverpool 1:0. Trzy punkty londyńczykom zapewnił Clint Dempsey, a zadanie ułatwił im Jay Spearing, który na kwadrans przed końcem wyleciał z boiska z czerwoną kartką.
Dzisiejsze spotkanie było pełne walki i w niczym nie przypominało pojedynku tych drużyn na tym stadionie w maju, kiedy to liverpoolczycy wygrali aż 5:1. Mimo to od początku to właśnie goście starali utrzymywać się przy piłce i stwarzać zagrożenie. W 8. minucie Suarez świetnie zagrał do będącego na dziesiątym metrze Carrolla, który jednak uderzył prosto w Schwarzera. Chwilę później Australijczyka strzałem z dystansu próbował zaskoczyć Adam, ale golkiper gospodarzy znowu był na posterunku. W odpowiedzi niewielkie kłopoty Reinie sprawiły próby Dembele i Dempseya. W 28. minucie błysnął Jordan Henderson, który w pierwszej części był najbliżej zmiany wyniku. Anglik wbiegł w pole karne i oddał ładny, techniczny strzał, tyle że miał pecha – piłka trafiła w słupek.

Parę chwil potem Suarez dobrze przedryblował rywala i wycofał futbolówkę do Carrolla, któremu tym razem w zdobyciu gola skutecznie przeszkodził Hangeland. Z drugiej strony znowu szczęścia szukał Dempsey, ale nie pozwoliła mu na to jego precyzja, a raczej jej brak. Niecelne uderzenie Amerykanina zakończyło również pierwszą połowę, a w międzyczasie obie drużyny nie potrafiły sobie stworzyć dogodnych okazji na gola, choć z dystansu strzelali Dembele czy Ruiz. Robili to jednak nieskutecznie i do przerwy żaden z bramkarzy nie skapitulował.
Na początku drugiej części Liverpool przycisnął, czego efektem były dwa rzuty rożne w krótkim odstępie czasu. Po drugim z nich piłkę przed pole karne wybili obrońcy, a tam czekał już Jose Enrique. Hiszpan oddał mocny strzał, ale Schwarzer i tym razem nie dał się zaskoczyć. Odpowiedzieć próbował Zamora, ale ofiarnym blokiem popisał się Agger. „The Reds” od razu wyprowadzili groźną kontrę, zakończoną faulem Senderosa na Adamie tuż przed polem karnym. Z rzutu wolnego uderzył Bellamy, ale trafił w mur. Chwilę później Walijczyk dostał dobre podanie od Johnsona i znalazł się niepilnowany w polu karnym, jednak tym razem przestrzelił.
Kilkadziesiąt sekund później Suarez trafił do siatki, ale sędzia odgwizdał spalonego. W 72. minucie natomiast szanse „The Reds” na wywiezienie kompletu punktów z Craven Cottage znacznie zmalały. Wszystko za sprawą czerwonej kartki, jaką sędzia Friend pokazał Jayowi Spearingowi. Młody Anglik ostro zaatakował w środku pola Dembele, ale i tak decyzja wzbudza pewne kontrowersje, bo pomocnik gości najpierw trafił w piłkę, a dopiero później w nogi Belga. Dalglish zareagował, przeprowadzając podwójną zmianę – w miejsce Carrolla i Bellamy’ego na murawie zjawili się Kuyt i Downing.











