Mecz Polska – Czechy był ostatnim, w którym Franciszek Smuda pełnił funkcję selekcjonera reprezentacji Polski. Były trener m.in Lecha Poznań zdecydował, że nie przedłuży wygasającego kontraktu.
Reprezentacja Polski porażką z Czechami zakończyła przygodę z Euro 2012. Wprawdzie po raz pierwszy od dłuższego czasu ostatnie spotkanie nie było rozgrywane o honor, jednak kibice mieli nadzieję, że piłkarzom uda się awansować do ćwierćfinału.
Niestety, tak się nie stało, a selekcjoner Franciszek Smuda zdecydował, że nie przedłuży wygasającego po turnieju kontraktu z PZPN-em.

– Miałem umowę do Euro 2012. Kontrakt się kończy, bo byłem umówiony z prezesem PZPN-u na słowo i nie wiem, co będzie dalej, jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. Myślałem, że wyjdziemy z grupy. Na koniec chciałem podziękować chłopakom, związkowi i kibicom, którzy dali z siebie wszystko – powiedział Smuda.
Mimo nie do końca udanego turnieju „Franz” pozostawił po sobie młody, perspektywiczny zespół. Jego następca z pewnością wykorzysta warsztat Smudy, bo czasu nie będzie miał zbyt wiele. We wrześniu meczem z Czarnogórą rozpoczynamy bowiem eliminacje do mistrzostw świata.











