Już dziś o 20:45 na PGE Arenie w Gdańsku dojdzie do trzeciego w historii meczu towarzyskiego reprezentacji Polski i Urugwaju. Na temat spotkania wypowiedział się na konferencji prasowej trener „Biało-czerwonych”, Waldemar Fornalik.
49-letni polski selekcjoner podkreślił rangę tego spotkania, mimo że to przecież mecz towarzyski. Były trener Ruchu Chorzów liczy na zwycięstwo.

– Jest to dla nas bardzo istotny sprawdzian, gramy z drużyną, która ma bardzo dobrą markę. Chcemy jednak tę niezłą w naszym wykonaniu jesień zakończyć pozytywnym akcentem i potwierdzić dobrą dyspozycję, chociażby z meczu z Anglikami.
– Wierzę w nasz zespół, że potrafimy grać w piłkę. Jesteśmy na tyle zmotywowani, że Urugwajczycy nie będą mieć łatwego zadania, postaramy się sprawić niespodziankę.
Fornalik zapowiada wystawienie najsilniejszej, optymalnej jedenastki. Po przerwie spodziewany jest szereg zmian.
– Będziemy chcieli rozpocząć to spotkanie w najsilniejszym składzie, na jaki będzie nas stać na tę chwilę. Jeśli chodzi o bramkę, to nie wykluczam, że szansę dostaną obaj bramkarze.
50. raz w reprezentacji prawdopodobnie od pierwszej minuty zagra dziś Robert Lewandowski, który podkreślił, z jak trudnym rywalem zmierzą się on i jego koledzy.
– Wszyscy, mówiąc o reprezentacji Urugwaju, zwracają uwagę na napastników, Suareza i Cavaniego, ale rywale to nie tylko świetna ofensywa. Dysponują również bardzo dobrą obroną, o czym świadczy mała liczba straconych bramek. Ponadto nie pozwalają przeciwnikom na stworzenie wielu sytuacji bramkowych.











