Szkot jest sfrustrowany obecną sytuacją „Czerwonych Diabłów”. Mimo że jego drużyna nie przegrała w tym sezonie ani jednego meczu, to jednak zanotowała aż sześć remisów. Gdyby nie one, Manchester byłby na szczycie tabeli.

W tym sezonie „Czerwone Diabły” nie potrafiły wygrać połowy meczów w sezonie. Drugą połowę na szczęście wygrały, ale taki wynik nie zadowala przede wszystkim pomocnika – Darrena Fletchera. – Wszyscy jesteśmy zawiedzeni ostatnim meczem. Nie przegrywamy, ale mamy za dużo remisów, zwłaszcza grając na wyjeździe. Musimy zacząć wygrywać, jeśli nie chcemy zostać w tyle.
Fletcher uważa, że najbliższy mecz z Aston Villą muszą wygrać. Manchester nie przegrał na Villa Park od sezonu 1996/96, mimo to nie może pozwolić sobie na luźną grę. – To jest bardzo dobry teren, gra się tam fantastycznie. Będziemy mieli okazję przerwać pasję remisów i musimy ją wykorzystać – powiedział 26-letni Szkot.











