Argentyński pomocnik przyznał, że chciałby zagrać w finale mistrzostw świata. Wymarzonym rywalem piłkarza jest reprezentacja Anglii z Rooneyem na czele.
Lionel Messi ma za sobą świetny sezon. Razem z Barceloną zdobył mistrzostwo Hiszpanii. W dodatku został wybrany Piłkarzem Roku FIFA. W wypowiedzi dla „Mirror” as Barcelony powiedział, iż w finale chciałby stanąć naprzeciwko Wayne’a Rooneya. Napastnik Manchesteru United to kluczowy zawodnik składu powołanego przez Fabio Capello.
– Byłoby wspaniale, gdybym mógł zagrać naprzeciwko Rooneya, aczkolwiek nie sądzę, byśmy mieli przyjemność bezpośredniej konfrontacji. W końcu gramy po przeciwnych stronach boiska. Na mój gust, Anglia ma wyrównaną drużynę. Wygląda na poważne zagrożenie, zwłaszcza kiedy Rooneyowi partneruje Crouch. Podoba mi się gra Gerrarda i Lamparda, jednak moim zdaniem to właśnie Rooney będzie ich kluczowym zawodnikiem – stwierdził Messi.
Reprezentacja Argentyny jest jednym z faworytów do zwycięstwa w tegorocznym czempionacie. Przydzielona do grupy B, na początku zmierzy się z Grecją, Nigerią oraz Koreą Południową. „Albicelestes” na mistrzostwach świata po raz ostatni tryumfowali w 1986 roku, w Meksyku. W ćwierćfinale pokonali Anglików. To właśnie wtedy Maradona rozegrał dwie akcje, które przeszły do historii piłki nożnej. Jedna otoczyła się niechlubną sławą, bowiem piłkarz strzelił gola, kierując futbolówkę do bramki przy użyciu ręki. W przypadku drugiej jest wręcz przeciwnie. Zanim Argentyńczyk pokonał bramkarza Anglików, okiwał sześciu zawodników rywala.









