W sobotę kibice piłki nożnej na pewno nie będą narzekać, ponieważ dojdzie do wielu ciekawych pojedynków, w których nie zabraknie piłkarskich emocji.
Na początek coś z naszego podwórka. Lechia Gdańsk – zespół budowany za ogromne pieniądze, zmierzy się z mistrzem Polski – Legią Warszawa. Spotkanie to zapowiada się bardzo ciekawie, lechiści będą chcieli zrehabilitować się za porażkę, którą ponieśli w ostatniej kolejce w starciu z Cracovią – piłkarze z Warszawy w ostatnim czasie są w bardzo dobrej dyspozycji. Lechia Gdańsk, mimo że nie zachwyca, to jednak zdobywa w tej rundzie sporo punktów głównie dzięki bardzo dobrej defensywie, większość spotkań z ich udziałem kończyło się wynikiem 1:0. Natomiast Legia po odpadnięciu z Ligi Europejskiej, wszystkie swoje siły rzuca, aby obronić tytuł mistrza Polski. Widać, że gdy piłkarze z Warszawy grają podstawowym składem, to bardzo ciężko jest ich ograć. Nie wydaje się jednak, by w tym meczu zwycięstwo przyszło im łatwo, bo Lechia tanio skóry nie sprzeda, a do boju mogą ponieść ją także kibice, których na stadionie w Gdańsku ma być ponad 30 tysięcy.
O tej samej godzinie co w Gdańsku, dojdzie do bardzo ciekawego starcia w Bundeslidze. Staną naprzeciw siebie dwie Borussie. Ta z Dortmundu będzie chciała wrócić na zwycięską ścieżkę, ponieważ w ostatnim meczu przegrała z Bayernem Monachium, a ta z Monchengladbach postara się utrzymać bardzo dobrą serie jaką notuje teraz w Bundeslidze. Piłkarze z Gladbach będą też chcieli zrehabilitować się kibicom za wpadkę, jaką zaliczyli w Pucharze Niemiec. Kto jest faworytem tego meczu? Moim zdaniem jednak Borussia Monchengladbach, ponieważ prezentuje bardzo dobry i równy poziom. Ten sezon jest dla nich bardzo udany, są bardzo blisko, aby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, co było by ogromnym sukcesem. Widowisko będzie na pewno bardzo ekscytujące. W drużynie z Dortmundu być może zobaczymy dwóch Polaków, co dodatkowo zwiększa nasze zainteresowanie tym spotkaniem.

W Hiszpanii hitem tej serii spotkań będzie pojedynek pomiędzy Sevillą a Barceloną. Proszę sobie wyobrazić, że ostatnim zespołem, który zdołał pokonać Sevillę na jej obiekcie, była właśnie Barcelona i miało to miejsce w poprzednim sezonie. Od tego czasu podopieczni Unaia Emery’ego są niepokonani na własnym stadionie i to sprawia, że Barcelonę czeka bardzo trudne wyzwanie. „Duma Katalonii” jest liderem rozgrywek i właśnie ten mecz może być dla niej kluczowy w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Zwycięstwo w tym spotkaniu znacznie ją przybliży do tego tytułu, ale będzie o niego bardzo trudno. Barcelona bardzo męczyła się w ostatnim wyjazdowym meczu przeciwko Celcie Vigo i trzeba sobie przyznać, że bardzo szczęśliwie ten mecz wygrała, natomiast Sevilla jest w tym momencie w wybornej dyspozycji. Wygrała w rozgrywkach Primera Division pięć spotkań z rzędu i w każdym z tych meczów pokazała bardzo dobry futbol. Będzie to starcie, które na pewno zelektryzuje kibiców nie tylko w Hiszpanii.











