Manchester United, mimo iż wygrywał z Evertonem dwiema bramkami, przegrał mecz przez stratę dwóch goli w doliczonym czasie gry. Darren Fletcher nawołuje, że trzeba wyciągnąć wnioski z tej porażki, sir Alex Ferguson ujawnił zaś kulisy absencji Rooneya.
Jeszcze minutę przed upływem regulaminowego czasu gry „Czerwone Diabły” cieszyły się z perspektywy zdobycia kolejnych trzech punktów. Rozluźnieni zawodnicy dostali jednak lekcję futbolu od liverpoolczyków, którzy przypomnieli, że mecz trwa do ostatniego gwizdka. Dwie bramki w doliczonym czasie gry sprawiły, że piłkarze Manchesteru musieli przełknąć gorycz porażki w postaci jednego ligowego punktu.

W meczu zabrakło Wayne’a Rooneya. Nieobecność lidera drużyny wytłumaczył angielskim mediom sir Alex Ferguson. – Wayne musi odbudować swoje życie rodzinne. W ostatniej chwili zadecydowaliśmy, że nie zostanie powołany do meczowej kadry. Jeszcze w piątek był moim faworytem na środku ataku – mówił Szkot.
Wynikiem rozczarowanym jest Darren Fletcher. Środkowy pomocnik przestrzega, aby w przyszłości ustrzec się podobnych błędów. – Wszystko, co możemy teraz zrobić, to wyciągnąć wnioski. Popełniliśmy ten sam błąd, co w meczu z Fulham, co pokazuje, że nie wyciągnęliśmy z tej porażki lekcji. Musimy teraz być o wiele bardziej ostrożni, kiedy w końcówce osiągamy korzystny rezultat – podsumował pomocnik Manchesteru











