Po wygranym dwumeczu Manchesteru United z Chelsea w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, głos w sprawie sytuacji Fernando Torresa zabrał szkoleniowiec „Czerwonych Diabłów”. Ferguson nie szczędził mu słów wsparcia.

W rewanżowym pojedynku ćwierćfinału Ligi Mistrzów na Old Trafford w pierwszym składzie gości wybiegł Fernando Torres. Hiszpan ponownie zawiódł pod bramką rywali i w przerwie został zmieniony przez Didiera Drogbę. – Na tę chwilę nie funkcjonuje dobrze, ale jest to młody zawodnik, a przed nim są kolejne sezony – wypowiedział się o napastniku rywali sir Alex Ferguson. – Nie wyobrażam sobie, by mogli go odstawić po tym, jak wielkie pieniędzy na niego wydali – dodał.
Na Stamford Bridge Torres znalazł się w samej końcówce zimowego okna transferowego. Jako największy hit tego okresu (kosztował 50 milionów funtów) miał stać się w zespole „The Blues” kluczową postacią – jednym z najlepszych strzelców. Niestety, w 10 kolejnych spotkaniach Hiszpan ani razu nie trafił do siatki przeciwnika. Wczorajszy mecz był jedenastym. Potencjał w tym zawodniku wciąż jednak widzi Alex Ferguson i uważa, iż sprowadzenie go do Londynu, było dobrym posunięciem włodarzy Chelsea. – Chelsea miała okazję, by sprowadzić Torresa i nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek klub nie chciał takiego napastnika. Zrobili naprawdę dobry interes.











