Szkoleniowiec Manchesteru United, sir Alex Ferguson, przyznał, że jego klub raczej nie dokona żadnych wzmocnień w trakcie styczniowego okienka transferowego. Przeszkodą w zakontraktowaniu jakiegokolwiek piłkarza może być odpadnięcie „Czerwonych Diabłów” z Ligi Mistrzów.
Po środowej porażce z FC Basel w mediach pojawiły się informacje, jakoby United zimą chcieli wyeliminować wszystkie mankamenty w swoim zespole. Kibice domagają się kupna twórczego pomocnika, a kontuzja Nemanji Vidicia może zmusić Fergusona do transferu obrońcy.
– W styczniu trudno jest o dobry transfer. Nie chcemy kupić kogoś, kto nie jest potrzebny w innym zespole. Potrzebujemy piłkarza, który zrobi różnicę. Odkąd jestem trenerem kupiliśmy może czterech czy pięciu zawodników w styczniowym okienku transferowym – Louisa Sahę, Andy’ego Cole’a, Nemanję Vidicia, Patrice’a Evrę i Diego Forlana. Teraz może to być trudne, ponieważ niewielu dobrych piłkarzy chce grać w Lidze Europejskiej. W tym momencie nie mam pomysłu.
Evra i Vidić dołączyli do klubu w połowie sezonu 2005/2006, kiedy to Manchester United również nie wyszedł z grupy. Ferguson wyjaśnił powody tych zakupów.
– Szukaliśmy zawodników na określone pozycje. Po odejściu Denisa Irwina na emeryturę mieliśmy problem z lewą obroną. Padło na Patrice’a. Nemanję oglądałem trzy lub cztery lata wcześniej w Paryżu. Grali jednak w zestawieniu z trzema obrońcami i nie byłem pewien, czy poradzi sobie w naszej formacji. Później pojechał do Rosji, gdzie grali czwórką z tyłu, więc nie miałem już żadnych wątpliwości.










