W najbardziej ciekawie zapowiadającym się meczu 12. kolejki Premier League, Manchester City zremisował bezbramkowo na własnym boisku z rywalem zza miedzy – Manchesterem United. Po meczu trener „Czerwonych Diabłów” przyznał, że jest zawiedziony tym wynikiem.
Niewątpliwie z bezbramkowego remisu zespołów aspirujących do tytułu mistrza Anglii najbardziej cieszy się ten trzecie, a więc Chelsea Londyn. Podopieczni Carlo Ancelottiego skromnie, ale wygrali pojedynek z Fulham 1:0 i umocnili się na pierwszym miejscu Premier League.
Szkoleniowiec Manchesteru, sir Alex Ferguson, powiedział, że rezultat tego meczu go nie satysfakcjonuje, gdyż chciał po tej rywalizacji cieszyć się z trzech punktów. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna i teraz „The Blues” mają już cztery punkty przewagi nad drugim w tabeli United.
– Jestem bardzo zły i rozczarowany, że nie zdołaliśmy wygrać tego meczu. Przed wyjściem na boisko zakładaliśmy, że wywieziemy z tego terenu trzy punkty i dotrzymamy kroku Chelsea. Bardzo potrzebowaliśmy tej wygranej, jednak rzeczywistość okazała się inna – powiedział Szkot.










