Ferguson zabrał głos w sprawie kontrowersyjnej decyzji sędziego o przyznaniu bramki dla Manchesteru United w meczu z Tottenhamem. Wyznał on, że Gomes powinien najlepiej wiedzieć o swoim błędzie.

Ostatnie minuty spotkania były zaprawdę emocjonujące, nie tylko jeżeli chodzi o aspekt sam w sobie futbolowy. Doszło do niemałych kontrowersji. Nani padł w polu karnym, domagając się karnego, Gomes złapał niepilnowaną piłkę, po czym po chwili ją sobie wypuścił, by wznowić grę z domniemanego rzutu wolnego. Futbolówkę dopadł jednak Portugalczyk, który umieścił ją w siatce. Co na protesty Gomesa Ferguson?
– Dziwaczna sytuacja. W pewnym momencie nikt nie wiedział, co jest nie tak. W jednej chwili bramkarz miał piłkę w rękach, a w drugiej była ona w bramce. Nani obrócił się i zobaczył, że sędzia każe grać dalej, więc co mógł zrobić – umieścił piłkę w siatce. Możesz oskarżać arbitra głównego i liniowego, lecz bramkarz powinien wiedzieć najlepiej. To doświadczony golkiper. Uważam, że narobił tam niezłego bałaganu – powiedział Ferguson.











