Podczas rozgrzewki przed wczorajszym meczem Manchesteru United przeciwko Stoke City piłkarze obydwu drużyn mieli na sobie koszulki wspierające walkę z rasizmem. Jedynym, który wyłamał się i nie założył takiego T-shirtu, był Rio Ferdinand.
Specjalne koszulki przygotowane przez organizację „Kick It Out” wszyscy zawodnicy Premier League mieli założyć podczas rozgrzewek przed meczami. Jednak Rio Ferdinand, którego brat Anton został rok temu znieważony na tle rasistowskim, odmówił udziału w akcji.

Swoje niezadowolenie zaistniałą sytuacją wyraził po meczu sir Alex Ferguson. – Jestem zawiedziony postawą Rio. Dzień wcześniej ustaliliśmy, że wszyscy założą te koszulki. Na pewno zajmiemy się tą sprawą. Rio nas zawiódł – powiedział klubowej telewizji.
To nieporozumienie nie przeszkodziło jednak Manchesterowi w odniesieniu kolejnego zwycięstwa. „Czerwone Diabły” na własnym stadionie pokonały Stoke City 4:2, utrzymując w ten sposób drugie miejsce w tabeli Premier League.











