Sir Alex Ferguson nie byłby sobą, jeśli nie skrytykowałby władz FA za jakąkolwiek decyzję odmienną od jego poglądów i potencjalnie niekorzystną dla jego zespołu. Sprawa rozchodzi się o umorzenie czerwonej kartki dla Vincenta Kompany’ego.
Przypomnijmy: kapitan Manchesteru City został wyrzucony z boiska przez Mike’a Deana w wygranym 2:0 meczu z Arsenalem. Decyzja była gołym okiem bardzo kontrowersyjna i obiektywnie rzecz ujmując, Belg na kartonik koloru czerwonego absolutnie nie zasłużył. Władze City złożyły odwołanie, które niespodziewanie zostało rozpatrzone pozytywnie.
Decyzja zaskoczyła opinię publiczną, ponieważ większość obserwatorów jednak nie przypuszczała, że angielska federacja się ugnie i skróci Kompany’emu karę. Okazji do dolania oliwy do ognia nie odmówił sobie za to sir Alex. Jego zdaniem anulowanie kary jest „bardzo niezwykłe” i może przynieść niepożądane skutki dla samej FA.
– Wszystko, co powiem, będzie uznane za nieobiektywne, dlatego przemilczę to. Ale decyzja ta jest bardzo niezwykła. Otwiera to pewne drzwi, ale to już nie mój problem.










