Trener Manchesteru United, sir Alex Ferguson, powiedział kilka słów na temat swojego kolegi po fachu, Sama Allardyce’a. Obydwaj panowie zmierzą się ze sobą w środowym meczu Premier League.
„Czerwone Diabły” podejmą West Ham w meczu 14. kolejki ligi angielskiej. Goście z Londynu są jak na razie jednym z większych zaskoczeń, zajmując ósme miejsce w tabeli z dorobkiem 19 punktów. Ferguson jest bardzo zadowolony z tak dobrej postawy klubu prowadzonego przez Allardyce’a, do którego Szkot ma olbrzymi szacunek.
– Big Sam przyszedł na Upton Park nieco ponad rok temu i cynicy mówili, że on nie jest trenerem West Hamu, ponieważ nie gra w piłkę – mówił Ferguson dla oficjalnej strony internetowej Manchesteru United.
– Jakie było jego zadanie? Aby wprowadzić klub do Premier League najszybciej, jak to możliwe. Zrobił to w rok. Pokaż mi kogoś innego, kto by tego dokonał. On musiał także przebudować zespół i pożegnać się z dwoma czy trzema zawodnikami z powodu ich zarobków. Jest strasznie niedoceniany, to proste. To naprawdę nie fair, ale ja jestem zadowolony, że wrócił do Premier League.
– Sytuacja Blackburn była jedną z najbardziej szalonych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem, ale myślę, że Sam był bardziej rozczarowany tym, co stało się w Newcastle. Miał pecha, że przyszedł nowy prezes i chciał innych rzeczy.










