Menedżer Manchesteru United powiedział, że nie daje wiary pogłoskom, jakoby arbiter Mark Clattenburg miał obrazić Johna Obi Mikela. Angielski sędzia miał rzekomo zwrócić się do pomocnika Chelsea, używając rasistowskich obelg.
Szlagier na Stamford Bridge, wygrany przez gości z czerwonej części Manchesteru 3:2, oprócz fatalnego poziomu sędziowania przyniósł całkiem inne sensacyjne wiadomości. Zarówno FA, jak i sama Chelsea prowadzą dwa odrębne śledztwa, czy doszło do naruszenia prawa.
W obronie arbitra stanął nieoczekiwanie SAF: – Nie wierzę, że Mark Clattenburg mógłby powiedzieć coś takiego. Nie kupuję tego. W dzisiejszym świecie to nie do pomyślenia, po prostu. I dlatego nie wierzę w to. Nie ma żadnej opcji, aby sędzia mógł to zrobić lub nawet próbować. Jestem o tym przekonany.
Sir Alex wypowiedział się także na temat tego, jak zmieniła się sama liga: – Myślę, że dzisiejsza gra całkowicie się zmieniła, porównując ją do tej sprzed 25 lat. Sam grałem i wiem, że przekomarzanie się pomiędzy sędziami i graczami, jakie miało miejsce ćwierć wieku temu, jest odmienne od tego dzisiejszego.
Ferguson zakończył: – W ciągu ostatnich 15 lat nie miałem żadnego gracza, który by przyszedł do mnie mówiąc, że arbiter choćby przeklął. Nigdy.
Ciekawe, jaki finał będą miały dochodzenia FA i Chelsea. Czy to tylko pomówienia? A może panu Clattenburgowi puściły nerwy? W wybitnej formie w zeszłą niedzielę w końcu nie był.










