Środkowy obrońca Manchesteru United, Rio Ferdinand, ma powrócić do składu na kolejny mecz. „Czerwone Diabły” zmierzą się w sobotę z Wolverhampton Wanderers.
Anglik powiedział, że jest już w pełni gotowy do gry. Zawodnik nie chciał narazić się na poważniejszy uraz i z tego powodu nie wystąpił w ostatnim meczu kadry narodowej. Reprezentacja Anglii pokonała drużynę Egiptu 3:1.
Były gracz West Ham United nie może zaliczyć obecnego sezonu do najlepszych. Dosyć często nękają go kontuzje i mniejsze urazy. Z tego powodu w zaczęto wątpić, czy obrońca Manchesteru będzie gotowy do gry na mundialu w RPA. 31-letni zawodnik nie zagrał w ostatnią niedzielę w finale Pucharu Ligi Angielskiej ale wszystko wskazuje na to, że w meczu z Wolves wyjdzie na boisko.
– Ostatni problem był tylko mniejszym urazem. Nie zagrałem tylko dlatego, żeby mieć pewność, że nic się nie pogorszy. Teraz jestem w pełni zdrowia, nie czuję żadnego bólu. Zdecydowano, że lepiej będzie, jeśli zostanę w Manchesterze i potrenuję – dla „The Sun” powiedział Ferdinand.










