Losy tytułu mistrzowskiego w Anglii nie zostały jeszcze przesądzone. Tak przynajmniej uważa obrońca Manchesteru United, Rio Ferdinand.
Ferdinand wyjaśnił, że poniedziałkowa celebracja po wygranym spotkaniu z Blackburn nie była, jak mogłoby się zdawać, fetą po zapewnieniu sobie mistrzostwa Anglii. Obrońca United jest świadom, że losy tytułu wciąż są nierozstrzygnięte.

– Reakcje po naszej celebracji były poza wszelkimi proporcjami. Jestem w tym klubie od lat, a Blackburn zawsze było trudnym przeciwnikiem. Mieliśmy tam wiele złych rezultatów. W końcu kilka lat temu powstrzymali nas przed wygraniem ligi. Chcieliśmy to zmienić i to się na szczęście udało – wyjaśnił piłkarz.
– Skupiam się tylko na tym, by wygrywać kolejne spotkanie. Nie obchodzi nas nic poza tym. To nudne, ale tak jest. Czarne i białe. Musisz tylko utrzymać formę. Jesteśmy w miejscu, w którym chcielibyśmy być na koniec sezonu, ale walka trwa. Musimy być pewni, że będziemy kroczyć dobrą drogą. Jeśli będziemy się dalej tak prezentować, osiągniemy pożądane rezultaty – podsumował Rio.











