Marouane Fellaini, który zdobył jedyną bramkę we wczorajszym meczu Evertonu z Manchesterem United, jest szczęśliwy z faktu, że jego drużynie udało się odnieść zwycięstwo nad wyżej notowanym rywalem. Pomocnik strzelił gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Belg przez całe spotkanie był bardzo aktywny i tylko znakomitej formie Davida De Gei kibice United mogą zawdzięczać tak niski wymiar kary. Sam zawodnik uważa jednak, że ten wynik jest zasługą ciężkiej pracy całego zespołu.
– To była dobra bramka, dobre dośrodkowanie, dobry rzut rożny. Dobry dla mnie i dla całego Evertonu. W pierwszej połowie mieliśmy sporo szans, w drugiej musieliśmy to kontynuować. Wszyscy byli bardzo zmotywowani. Manchester United to wielki klub, więc wszyscy chcieli zagrać jak najlepiej.










