Drużyna 1. FC Köln pod wodzą Petera Stögera w obecnym sezonie spisywała się fatalnie, mimo że w poprzednim niespodziewanie zajęła miejsce gwarantujące udział w rozgrywkach Ligi Europy. Czy jest jeszcze ratunek dla „Kozłów” i dlaczego wpadli oni w tak wielki kryzys? Może staną się drugą Borussią Dortmund?
Pobity niechlubny rekord Tasmanii Berlin
Do zespołu z Berlina należały wszystkie najgorsze rekordy Bundesligi, lecz w tym sezonie jeden z tych tytułów powędrował do Kolonii. Drużyna pod wodzą Stögera w 13 kolejkach zdobyła zaledwie trzy punkty, z kolei Tasmania w sezonie 1965/1966 zainkasowała tyle samo punktów w dwunastu kolejkach. Tak właśnie Köln stało się pośmiewiskiem całej ligi.
Śmiertelny pocałunek z europejskimi pucharami
1.FC Köln było rewelacją Bundesligi w poprzednim sezonie. Wtedy to wywalczyli miejsce zapewniające awans do Ligi Europy. Eksperci zachwycali się pod każdym względem ekipą „Kozłów”, przede wszystkim niebywałym osiągnięciem ówczesnego trenera, Stögera. Nikt wtedy nie spodziewał się, że w następnym sezonie drużyna będzie walczyć o utrzymanie. Kibice stawiali zespołowi wysokie cele w europejskich pucharach, minimum wyjście z grupy, która nie była trudna. Arsenal, Crvena Zvezda oraz BATE. Wydawało się, że porażkę mogą zanotować jedynie z ekipą z Anglii, lecz nawet z „Kanonierami” udało się jednorazowo wygrać 1:0. Niestety inne mecze nie poszły po myśli szkoleniowca i zespół zajął ostatecznie trzecie, kompletnie nic niedające miejsce w grupie.
Bardzo często zdarza się, że drużyny piłkarskie nie potrafią grać na kilku frontach, w przypadku Köln na trzech: Bundesliga, Liga Europy i Puchar Niemiec. Tylko największe kluby umieją rozkładać swoje siły po równo na wszystkie rozgrywki, ponieważ mają bardzo szeroki skład i są w stanie rozgrywać tzw. angielskie tygodnie. Obecnie w Niemczech są tylko dwa kluby o takich umiejętnościach: Bayern Monachium i Borussia Dortmund.
Pod względem problemów, z którymi boryka się ekipa z RheinEnergieStadion, podobnie jest w RB Lipsk, który po raz pierwszy w swojej krótkiej historii awansował do Ligi Mistrzów. Zespół Red Bulla w poprzednim sezonie wywalczył fotel wicelidera, skupiając się tylko na Bundeslidze, ponieważ z DFB-Pokal odpadli już w pierwszej rundzie. Obecnie jednak mają problemy nie tylko w Champions League, w której ostatecznie zajęli trzecie miejsce i „awansowali” z do Ligi Europy, ale też w Bundeslidze.
Drugim zespołem o podobnych kłopotach jest TSG Hoffenheim, które odpadło z Ligi Mistrzów w ostatniej rundzie kwalifikacji z Liverpoolem, a z rozgrywkami Ligi Europy pożegnało się już po fatalnie rozegranej fazie grupowej. „Wieśniaki” nie radzą sobie w tym sezonie zbyt dobrze także w rozgrywkach ligowych.
Sprzedaż Modeste’a
Niekwestionowanie najważniejszym momentem wakacji 2017, w odniesieniu do kolejnego sezonu, dla kibiców 1. FC Köln była sprzedaż najlepszego strzelca – Anthony’ego Modeste’a do chińskiego Tianjin Quanjian. Co prawda do kasy klubowej trafiło 38 milionów euro, lecz władze zespołu z RheinEnergieStadion nie wydały z nich zbyt dużo na pozyskanie klasowego snajpera, który godnie zastąpiłby Francuza. Dodatkowo biorąc pod uwagę, że drużyna z Kolonii w kolejnym sezonie miała grać w europejskich pucharach.









