W meczu derbowym piłkarze 1. FC Köln rozbili na wyjeździe Bayer Leverkusen aż 4:1. Gole dla gości strzelali Milivoje Novaković, Lukas Podolski (2) i Mato Jajalo. Jedyne trafienie dla „Aptekarzy” zaliczył Simon Rolfes, a Andre Schürrle zobaczył czerwoną kartkę.
Goście z Kolonii od początku spotkania atakowali. Już w pierwszej minucie okazję miał Sławomir Peszko, chwilę po nim – Adil Chihi. Bayer miał problemy z odnalezieniem się w spotkaniu, szybko tracił piłki i musiał się bronić. Dopiero po dziesięciu minutach pierwszy strzał na bramkę Rensinga oddał Lars Bender, ale mimo zyskania niewielkiej przewagi, gospodarze nadal mieli dużo problemów z zagrożeniem rywalom. Defensywa FC Köln nie popełniała błędów, natomiast piłkarzom Bayeru wyraźnie brakowało jakiegokolwiek pomysłu na grę. Ich strzały z dystansu również nie przynosiły żadnego skutku, a kiedy już dochodziło do groźnych sytuacji w polu karnym gości, „Aptekarze” ostatecznie nie potrafili ich wykorzystać. W 44. minucie do gry znowu wzięli się goście – z wymarzonym skutkiem. Wyprowadzili kontratak, Riether zagrał do Podolskiego, ten poradził sobie z Toprakiem i odegrał jeszcze do Novakovicia, który nie miał żadnego problemu z trafieniem do bramki.

Druga połowa rozpoczęła się dokładnie tak samo, jak zakończyła pierwsza – już w 47. minucie goście z Kolonii zdobyli gola na 2:0. Tym razem dośrodkowywał Novaković, a Podolski strzelił z woleja. Piłka odbiła się jeszcze od dolnej części poprzeczki i wpadła do bramki. Trener Leverkusen, Robin Dutt, na taki obrót sprawy zareagował podwójną zmianą: wpuścił na boisko Stefana Kiesslinga i Sidneya Sama, a zdjął Derdiyocka i Ballacka. To jednak nie pomogło, bo już kilkadziesiąt sekund później, w 54. minucie, Köln zdobyło trzecią bramkę. Novaković kolejny raz dogrywał do Podolskiego, podania nie był w stanie przechwycić źle ustawiony Reinartz, więc urodzony w Gliwicach napastnik uderzył celnie z 14 metrów.
Piłkarze Bayeru wydawali się rozbici zarówno wtorkową porażką z Chelsea Londyn w Lidze Mistrzów, jak i trzema bramkami straty do FC Köln. Resztki nadziei obudziły się w nich, kiedy w 70. minucie piłkę do bramki wbił Simon Rolfes, ale na więcej niż jednego gola nie było ich stać. Wszystko wskazywało na pierwszą od 15 spotkań wygraną FC Köln w derbach. Ostatecznie tuż przed końcem spotkania na 4:1 wynik ustalił Mato Jajalo, a z perspektywy gospodarzy miejsce miało jeszcze jedno fatalne wydarzenie – Andre Schürrle po brutalnym faulu zobaczył czerwoną kartkę.









