Piłkarze 1. FC Köln pokonali na wyjeździe Eintracht Frankfurt 2:0 i w przeciwieństwie do rywali, są już pewni utrzymania w 1. Bundeslidze. Iskierka nadziei pojawiła się w szeregach Borussii Mönchengladbach, która pokonała SC Freiburg 2:0 i awansowała na miejsce barażowe. W złym położeniu znaleźli się zawodnicy VfL Wolfsburg, którzy po przegranej z 1. FC Kaiserslautern, nie mogą być pewni utrzymania.
Piłkarze Eintrachtu Frankfurt od początku starali się przeważać, jednak posiadanie piłki nie przełożyło się na liczbę dogodnych akcji. Jedynie strzał Caio z 35 metrów w 23. minucie był godny uwagi. Już kilkadziesiąt sekund później piłkarze Frankfurtu zostali zaskoczeni przez rywali. Sebastian Jung lekkomyślnie stracił piłkę, Milivoje Novaković przejął ją, dograł do zupełnie niepilnowanego Adila Chihi, a ten trafił do siatki. Bramka źle podziałała na podopiecznych Christopha Dauma, którzy stali się bardziej nerwowi i coraz częściej tracili piłkę. Do przerwy wynik nie uległ jednak zmianie, choć futbolówka wylądowała w bramce Michaela Rensinga. Po mocnym zagraniu Gekasa do własnej bramki trafił Geromel, ale sędzia nie uznał gola z powodu pozycji spalonej jednego z piłkarzy Eintrachtu.
W drugiej połowie zawodnicy z Frankfurtu próbowali od początku atakować. Mimo wielu starań, brakowało im jednak pomysłu na sforsowanie defensywy FC Köln i zdobycie wyrównującej bramki. Piłkarze z Kolonii powoli dochodzili do głosu i mieli swoje szanse, Milivoje Novaković dwukrotnie nie zdołał pokonać bramkarza, a ładny strzał Lukasa Podolskiego przeszedł nad poprzeczką. W końcowej fazie spotkania atakowali już tylko oni, nie potrafili jednak pokonać Ralfa Fährmanna. Ostatecznie bramkarz Eintrachtu pomógł Köln w zdobyciu bramki na 2:0 – sfaulował w polu karnym Podolskiego, który wykorzystał rzut karny. Drużyna Adama Matuszczyka i Sławomira Peszki utrzymała się więc w Bundeslidze. Eintracht, jako przedostatni w tabeli, jest bardzo bliski spadku.
Uratować się może jeszcze Borussia Mönchengladbach, która wygrała z SC Freiburg 2:0 i dzięki przegranej Frankfurtu awansowała na miejsce dające udział w barażach. Podopieczni Luciena Favre’a mają nawet szansę na wyprzedzenie w ostatniej kolejce Wolfsburga i pewne utrzymanie. Borussia remisowała bezbramkowo aż do 80. minuty spotkania, wtedy bramkę strzelił wreszcie Mike Hanke. Długie podanie dotarło do napastnika, a ten zdecydowanie uderzył z 14 metrów. Dwie minuty później wynik na 2:0 strzałem z 16 metrów ustalił Marco Reus.
Wygrana Mönchengladbach sprawiła, że w złym położeniu znalazł się VfL Wolfsburg, który przegrał z 1. FC Kaiserslautern 1:2. Podopieczni Feliksa Magatha prowadzili od 6. minuty. Po serii błędów defensywy FCK, do bramki z najbliższej odległości strzelił Mario Mandżukić. „Wilki” dominowały, ale z biegiem czasu również rywale mieli lepsze sytuacje. W 25. minucie jedną z nich wykorzystał Srdjan Lakić – piłkarz, który w przyszłym sezonie zagra właśnie w Wolfsburgu, strzelił gola głową po rzucie rożnym. Tuż przed końcem pierwszej połowy rzut wolny wykonywał Tiffert, w piłkę trafił Martin Amedick i zdobył bramkę na 2:1 dla Kaiserslautern. Mimo wielu sytuacji na zdobycie wyrównującej bramki, „Wilki” nie odwróciły już losów meczu. Porażka sprawia, że mają tyle samo punktów co Borussia Mönchengladbach i jeśli przegrają z Hoffenheim, a Borussia pokona Hamburger SV, będą zmuszeni zagrać w barażach.








