W poprzedniej kolejce byliśmy świadkami kilku zaskakujących rozstrzygnięć. Wisła oraz Lech przegrały swoje spotkanie na rzecz Górnika Zabrze i Zagłębia Lubin. Poniżej przedstawiamy krótkie podsumowanie 9. kolejki Ekstraklasy.

Czas na reaktywację?
Legia Warszawa wygrała po dobrym meczu z Widzewem 1:0. Bardzo dobrze zagrał Ivica Vrdoljak, który zdobył jedyną bramkę w tym spotkaniu, która dała w ogólnym rozrachunku trzy punkty. Widzew spisał się marnie. Zaledwie kilka strzałów, dużo przewinień w środkowej strefie i polu karnym przeciwnika – oto dorobek łódzkiego klubu w tym spotkaniu. Należy odnotować również fatalną postawę arbitra, Roberta Małka, który wiele razy podjął zaskakujące decyzje, takie jak rzekomy faul przy bramce dla Legii czy też doliczenie siedmiu minut do regulaminowego czasu gry, mimo tego, że przerw w drugiej połowie nie było aż tak wiele.
„Czarne Koszule” niepokonane na wyjazdach
Zarówno Górnik, jak i Arka oraz Widzew nie znalazły u siebie recepty na pokonanie Polonii Warszawa. Prowadzonych przez Pawła Janasa piłkarzy pokonać nie zdołał także Śląsk Wrocław, który zremisował przy Oporowskiej 2:2. Zanim gospodarze objęli prowadzenie po samobójczej bramce Piątka, zmarnowali kilka niezłych sytuacji. Grzech nieskuteczności zemścił się na zespole Oresta Lenczyka, którym utrata dwóch bramek wyraźnie podcięła skrzydła. Ambicja opłaciła się i dzięki bramce Przemysława Kaźmierczaka udało się wywalczyć punkt.
Regularna Jagiellonia
W kolejnym meczu ligowym prowadząca Jagiellonia udowadnia, że ich pozycja w tabeli nie jest przypadkiem. Podopieczni Michała Probierza pewnie pokonali 3:0 Polonię Bytom, nie zostawiając żadnych złudzeń i szans na wywiezienie ze stadionu przy ul. Słonecznej trzech punktów. Kolejne dwie bramki padły łupem Tomasza Frankowskiego. Świetny występ gospodarzy przypieczętował Tadas Kijanskas, który strzałem z 16 metrów ustalił wynik spotkania. Z Białegostoku w tym sezonie punktu nie wywiózł jeszcze nikt.
Lech blisko dna
Postawa „Kolejorza” w obecnym sezonie wprawia wszystkich sympatyków Ekstraklasy w zdumienie. Podopieczni Jacka Zielińskiego doskonale radzą sobie ze znaczącymi w Europie drużynami, jednakże w starciu z ligowcami systematycznie tracą punkty. Mistrzowie Polski w ośmiu spotkaniach stracili ich już aż szesnaście i spadli na 13. miejsce w tabeli. Żegnani gwizdami przez swoich kibiców lechici dali się wypunktować Zagłębiu, dla których komplet oczek wywieziony z Bułgarskiej jest ogromnym sukcesem. Podopieczni Marka Bajora przetrwali niezbyt groźne ataki uczestników fazy grupowej LE, a w ostatnim kwadransie dobrą grę przypieczętowali pięknym strzałem Mateusza Bartczaka, który dał im zwycięstwo. Triumf mógłby być bardziej okazały, gdyby strzały Pawłowskiego oraz Rymaniaka wpadły do siatki, a nie odbijały się o słupki i poprzeczkę bramki strzeżonej przez Jasmina Buricia.











