Ralf Fährmann zagra w nadchodzącym sezonie dla Norwich City. Po nieudanym sezonie w barwach Schalke, Niemiec spróbuje odbudować swoją formę na Carrow Road. Zadanie nie będzie jednak proste, gdyż Fährmann ma z kim konkurować. Bramki „Kanarków” pewnie strzeże Tim Krul, który ani myśli o oddaniu miejsca w pierwszej jedenastce.
Świeżo upieczony beniaminek Premier League zdecydował się pozyskać Fährmanna na zasadzie wypożyczenia. Niemiec ma zadanie zwiększyć rywalizację o pozycję „jedynki”, zapewniając drużynie doświadczenie między słupkami.
Sezon klapa w Schalke
Ralf Fährmann przez lata kojarzony był ze stabilną formą i pewnością między słupkami. Ostatni sezon okazał się jednak słabszy zarówno w wykonaniu samego Fährmanna, jak i całej drużyny z Veltins-Arena. Niemiec rozegrał w nim 17 spotkań dla Schalke, w których stracił 26 bramek.
Poprzednia kampania była dla drużyny z Gelsenkirchen katastrofalna. Schalke skończyło sezon na czternastym miejscu, a gra zespołu pozostawiała wiele do życzenia. Ostatni tak słaby sezon przytrafił się „Die Königsblauen ” w 2011 roku, kiedy to również zakończyli sezon na czternastej pozycji.
Zmian potrzebował nie tylko klub, ale również sami zawodnicy. Tak oto do Norwich przeniósł się Ralf Fährmann, który pierwszy raz w swojej karierze zagra w drużynie spoza rodzimego kraju.
Utrzymać się w Premier League
Pozyskanie Fährmanna wydaje się być korzystne zarówno dla ekipy z Carrow Road, jak i samego bramkarza. Chcąc utrzymać się w Premier League, konieczne jest posiadanie równej kadry. Taki stan rzeczy gwarantuje w Norwich duet Fährmann, Król.
Gra w Norwich będzie dla Niemca nową przygodą w piłkarskiej karierze oraz nowo postawionym przed sobą zadaniem. Po latach spędzonych w Bundeslidze, Fährmann będzie mógł teraz spróbować swoich sił w angielskiej elicie.
Już pierwsze spotkanie ligowe będzie dla nowego golkipera Norwich wyjątkowe, niezależnie od tego, czy spędzi je między słupkami, czy na ławce rezerwowych. Na inaugurację rozgrywek „Kanarki” pojadą do Liverpoolu, gdzie na Anfield zmierzą się z aktualnym triumfatorem Ligi Mistrzów.
Kiedy myślę o pierwszym spotkaniu, przechodzą mnie ciarki. Prawie miliard osób ma oglądać mecz z Liverpoolem. Już nie mogę się doczekać!Ralf Fährmann
Czynnikiem, który zdecydował o przenosinach właśnie do Norwich, jest atmosfera w klubie, którą ciągle fascynuje się Fährmann. Niemiec jest także podekscytowany atrakcyjnością ligi. Pierwsze spotkanie sezonu ma być obejrzane w 150 krajach, łącznie przez prawie miliard ludzi.











