Łukasz Fabiański odpowiedział na kilka pytań reporterowi oficjalnej strony Legii Warszawa. Bramkarz Arsenalu mówił o swojej drużynie, stadionie przy Łazienkowskiej oraz o sobotnim meczu.
Według 25-latka klub z Londynu jest idealnym miejscem dla młodych, utalentowanych piłkarzy, duża część z nich pod okiem Arsene’a Wengera wyrasta bowiem na zawodników klasy światowej. – Myślę, że niektórzy starsi piłkarze mogą się uczyć od młodzieży, która występuje w Arsenalu. Wilshere, Nasri czy Walcott to zawodnicy bardzo utalentowani, którzy już w młodym wieku zaczęli robić karierę na światowym poziomie. Arsenal słynie z tego, że promuje młode talenty. Myślę, że wielu moich kolegów w przyszłości będzie podporami najlepszych zespołów w Europie. Z każdym meczem nasze doświadczenie wzrasta.
Golkiper „Kanonierów” wypowiedział się również o nowym stadionie oraz o atmosferze jaka na nim panuje. – Moje serce zabiło mocniej, gdy kibice z trybuny północnej skandowali moje imię. Muszę przyznać, że w takich momentach łezka w oku się kręci. Ciszę się, że Legia wreszcie otrzymała taki stadion, na jaki od zawsze zasługiwała. Oprawa przedmeczowa wyglądała wyśmienicie, a pod względem kibicowania było jeszcze lepiej. Legia zrobiła spore postępy pod każdym względem. Warto było to wrócić, żeby wystąpić w takim meczu.
„Fabian” skomentował również sobotni mecz, w którym mierzyła się jego obecna drużyna z poprzednią. – Na szczególną uwagę zasługuje postawa ofensywy Legii. Świetny dzień miał „Jędza”, który znajdował się zawsze tam, gdzie być powinien. Strzelając hat-tricka zaprezentował klasę światową. Wynik 5:6 ,z takim zespołem jak Arsenal, robi wrażenie. W drugiej połowie pokazaliśmy, że nie bez powodu jesteśmy zespołem z czołówki światowej. Mieliśmy stuprocentową skuteczność, dzięki czemu wygraliśmy. Zwycięstwo osiągnęliśmy dzięki determinacji, choć Legia mogłą wyrównać.
Więcej zdjęć na www.bialoczerwoni.com.pl










