W piątej rundzie Pucharu Anglii Everton w słabym stylu przegrał z drugoligowym Reading 0:1, co oznacza, że do ćwierćfinału nieoczekiwanie awansował zespół z zaplecza Premiership.

Po zaskakującym zwycięstwie nad Chelsea po rzutach karnych nikt nie przypuszczał, że w kolejnej rundzie „The Toffees” nie będą w stanie sprostać dziesiątej drużynie The Championship. Jedyną bramkę w spotkaniu w 26. minucie zdobył Matthew Mills. Po rzucie rożnym, wykorzystał zamieszanie w polu karnym i mocnym strzałem z woleja z dziesięciu metrów pokonał Tima Howarda.
W drugiej części meczu obraz gry się nie zmienił, a jedyną dobrą okazję liverpoolczycy stworzyli pod koniec meczu. W 79. minucie w świetnym stylu strzał Leona Osmana obronił Alex McCarthy. W ćwierćfinale Reading zmierzy się ze zwycięzcą meczu Manchester City – Aston Villa.











