Obrońca reprezentacji Francji, w ramach działań federacji znad Sekwany w sprawie buntu piłkarzy podczas mundialu, został ukarany zawieszeniem na pięć meczów. Zamierza on się odwołać od wyroku już po raz drugi.
29-latek, po tym jak został zawieszony za współudział w buncie, odwołał się już raz od kary. Nie przyniosło to mu jednak pożądanego skutku. Wydawało się już, że Evra pogodził się z losem i ze spokojem pauzowałby podobnie jak inni reprezentanci, na przykład Franck Ribery. Wyznał jednak, że być może po raz drugi odwoła się od wyroku.

– Nie mogę walczyć przeciwko każdemu. Bardzo mnie to boli. Część ludzi chce mnie skreślić i dobrze sobie z tym radzi. To trudne, ale skoncentruję się na walce do końca. Bardzo trudno jest o ponowną apelację, lecz wciąż nie wiem, dlaczego zostałem skazany. Federacja to jedyna instytucja mogąca dać odpowiedzi – wyznał Evra,
Reprezentacja Francji zaliczyła jeden z najgorszych turniejów w ostatnich latach. W pierwszym meczu bezbramkowo zremisowała z Urugwajem, a potem uległa Meksykowi oraz południowoafrykańskim gospodarzom. Sporo kontrowersji wzbudził też bunt piłkarzy, mianowicie odmowa treningu, jak również ostre słowa Anelki w stosunku do Raymonda Domenecha.











