Podopieczni Davida Moyesa zdołali pokonać na własnym stadionie Fulham. Druga połowa nie należała jednak do najłatwiejszych. Dla Evertonu trafiali Coleman oraz Saha.

Gospodarze objęli prowadzenie po tym, jak Osman świetnie dośrodkował do Colemana, a ten trafił do siatki. Była to 36. minuta. Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy podwyższył je Luis Saha, który uderzył z rzutu wolnego. Kontaktowego gola z ponad 25 metrów strzelił jednak Dempsey w 62. minucie. Od tego momentu Everton nie mógł być taki pewny zwycięstwa, lecz ostatecznie utrzymał prowadzenie do ostatniego gwizdka.
Dzięki temu zwycięstwu Everton jest na ósmym miejscu w tabeli i traci dwa punkty do szóstego Liverpoolu. Piąty Tottenham rozegrał mecz mniej, lecz nad „The Toffees” posiada przewagę dziewięciu punktów. Tymczasem Fulham, z zerowym bilansem bramkowym, znajduje się na 12. pozycji.











