Już dziś wieczorem wielkie rozstrzygnięcie na szczycie grupy F – grupy, w której nie ma drużyny będącej ewidentnym liderem, a sam awans jest w zasięgu każdej z czterech reprezentacji. Kto po dzisiejszych rozgrywkach pozostanie na pierwszym miejscu w tabeli? Czy Portugalii uda się przełamać dobrą passę drużyny z Węgier? Czas na analizę grupy F.
Węgry
Euro rozpoczęły od dobrego meczu z Austrią. Faworytami byli Austriacy, ale to jednak uważani za outsiderów na mistrzostwach Europy Węgrzy wygrali w pierwszym meczu grupy F 2:0. Losy spotkania rozstrzygnęły się dopiero w drugiej połowie. Gracze Storcka nie zachwycili, ale wykorzystali słabe punkty rywali. Wobec wyniku spotkania Portugalii z Islandią 1:1 Węgrzy po pierwszej kolejce zostali sensacyjnymi liderami grupy.
Już parę dni później zakończyli spotkanie z Islandią jedynie remisem. Usilnie atakowali, ale nie potrafili stworzyć akcji stuprocentowej, a ich dośrodkowania najczęściej wybijali islandzcy obrońcy. Kończyli mecz w bardzo ofensywnym ustawieniu i w 87. minucie ich ataki przyniosły oczekiwany rezultat w postaci gola. Z czteropunktową zdobyczą znajdują się na pierwszej pozycji, ale czy będą potrafili się na niej utrzymać? Ich gra opiera się przede wszystkim na wykorzystywaniu niedyspozycji rywala i szczęściu. Pierwszy wygrany mecz dał im pewność gry, ale to może nie wystarczyć na ostateczne spotkanie z drużyną Fernando Santosa. Portugalia jest w stanie odbudować swoją dyspozycję na dzisiejszy mecz i zaskoczyć Węgrów, a nadmuchany balonik dobrej gry reprezentowanej przez piłkarzy Storcka w końcu pęknie.
Szanse na awans: 100%
Miejsce w grupie: 1
Prognozowane miejsce w grupie: 3
Islandia
Początek mistrzostw rozpoczęła od sensacyjnego remisu z faworytem grupy – Portugalią. Islandia walecznie stawiła czoła przeciwnikowi, trzymając krótko Cristiano Ronaldo i jego kolegów. W zespole wyróżnił się nie tylko Bjarnason, ale też drugi skrzydłowy Gudmundsson.
Islandczycy na mecz z Węgrami zaplanowali powtórkę taktyki z pierwszego spotkania. Głęboko cofnięci pozwalali Węgrom na rozgrywanie piłki przez większość czasu, a sami szukali okazji w kontratakach i stałych fragmentach gry. Obecność drużyny z dalekiej północy na Euro jeszcze niedawno mogłaby się wydawać sensacją. Jednak obecnie nią nie jest, zważywszy na to, że Islandczycy w grupie eliminacyjnej dali się tylko nieznacznie wyprzedzić Czechom, a wyeliminowali między innymi trzecią drużynę świata – Holandię. Teraz skutecznie krzyżują plany najmocniejszym zespołom swojej grupy, wciąż z nimi remisując. Jak zakończy się ich pojedynek z Austrią? Rozpędzona Islandia jest w stanie go wygrać, a jej zwycięstwo może sporo namieszać w układzie tabeli.











