Eupen. Niespełna dwudziestotysięczne miasteczko we wschodniej części Belgii, znane przede wszystko z tego, że stanowi siedzibę Wspólnoty niemieckojęzycznej Belgii i właśnie w mowie naszego zachodniego sąsiada porozumiewają się tamtejsi mieszkańcy. Drugą wartą uwagi osobliwością jest K.A.S. Eupen, klub inny niż wszystkie. Historia „Pand” do 2012 roku jest w zasadzie taka sama jak tysięcy innych towarzystw sportowych w Europie. Założone zaraz po II wojnie światowej miało być elementem ułatwiającym odbudowę pokiereszowanego społeczeństwa. Lata gry na drugim i trzecim poziomie rozgrywkowym przerwał wielki sukces sprzed sześciu lat, gdy po raz pierwszy K.A.S. Eupen awansowało do Pro League, czyli belgijskiej ekstraklasy.
Małe miasto nie udźwignęło realiów prawdziwie profesjonalnego futbolu. Rok później znów trzeba było pogodzić się z prozą życia na drugim szczeblu ligowym, do tego doszły poważne tarapaty finansowe. Wtedy niespodziewanie pojawił się diabeł z cyrografem szczodry darczyńca z umową, która oznaczała zaprzedanie duszy rozpoczęcie zupełnie nowego etapu w dziejach „Pand”.
Rzeczonym darczyńcą okazało się być katarskie konsorcjum ASPIRE, założyciel największej piłkarskiej akademii na świecie, mającej na celu szkolenie przyszłych gwiazd światowego sportu (oprócz piłki nożnej także lekkoatletyka). Szejkowie-założyciele poszukiwali w Europie miejsca, które miało się stać kolejnym krokiem dla adeptów w kierunku wielkiej piłki. Wybór padł właśnie na Eupen. Początkowo mieszkańcy (zwłaszcza kibice) przyjęli wiadomość o przejęciu klubu z, delikatnie mówiąc, dużą rezerwą, obawiając się utraty lokalnej tożsamości drużyny. Po kilku latach i powrocie do Jupiler Pro League nastroje uległy poprawie, wszak samo prowadzenie zespołu może uchodzić za wzór profesjonalizmu.
ASPIRE – co to takiego?
ASPIRE to mająca siedzibę w katarskiej Dosze akademia, mająca na celu szkolenie rodzimych sportowców w taki sposób, by osiągali światowy poziom, dodatkowo wyławiająca największe talenty Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej, proponując im treningi w komfortowych warunkach, z nadzieją na zarobienie na nich wielkich pieniędzy w przyszłości. Gdy z wielką pompą powstawała w 2004 roku, niemal od razu zaczęła wzbudzać podejrzenia jako fabryka nowych reprezentantów naftowego potentata, wywodzących się z biedniejszej części świata. Katarczycy szybko odcięli się od zarzutów, informując, że naturalizowanie graczy nie jest ich celem. Jak dotąd faktycznie ani jeden adept spoza monarchii nie otrzymał propozycji zmiany barw.











