Coraz bardziej prawdopodobne staje się odejście Samuela Eto’o z Barcelony. Wiele wskazuje, że zamieni Półwysep Iberyjski i przeniesie się do Manchesteru. Nie wiadomo tylko, czy wybierze United czy przebogate City.
Oba angielskie kluby są w stanie zaoferować mu tygodniową pensję w wysokości 200 tysięcy funtów. Manchester City poza 25 milionami, jakie przeleje za Kameruńczyka na konto Barcelony, może samemu zawodnikowi z tytułu samego zasilenia klubu z City of Manchester Stadium dodatkowe 12 milionów funtów. „Czerwonych Diabłów” na taką rozrzutność nie stać. Alex Ferguson może jednak zaoferować mistrzowi olimpijskiemu Sydney coś, czego lokalny rywal jego podopiecznych nie będzie mieć przez długi czas – wysoki poziom, możliwość gry z najlepszymi i spore prawdopodobieństwo zdobywania kolejnych trofeów.
Kontrakt Eto’o z Barceloną wygasa w czerwcu przyszłego roku. W Katalonii może liczyć na zarobki w wysokości 100 tysięcy funtów tygodniowo. Jeżeli Joan Laporta nie złoży mu nowej propozycji lub jeżeli Kameruńczyk takową odrzuci, za 12 miesięcy będzie mógł odejść z Hiszpanii bez sumy odstępnego.










