Po raz kolejny pojawiły się krytyczne uwagi na temat oficjalnej piłki mistrzostw świata, zwanej Jabulani. Swoje zdanie wyraził selekcjoner Wybrzeża Kości Słoniowej, Sven Goran Eriksson.
Jabulani w języku zulu znaczy „bawić się”, „świętować”. Jednak emocje, jakie wywołuje piłka, wcale nie odpowiadają powyższym tłumaczeniom. Futbolówka nieustannie znajduje się w ogniu krytyki, zwłaszcza ze strony bramkarzy.
Swoją opinię na ten temat wyraził również Eriksson, który zasugerował, by zwrócić się z tą sprawą do FIFA. – Rozumiem brak zadowolenia bramkarzy. Uważam, że władze powinny ich wysłuchać. Temat powinien być omówiony. Zawodnicy, trenerzy, najlepsi bramkarze powinni się zorganizować. Należy zwracać uwagę zwłaszcza na punkt widzenia bramkarzy, ponieważ piłka nie okazuje im litości – cytował selekcjonera „The Guardian”.
A co w temacie Jabulani powiedzieli niektórzy zawodnicy biorący udział w mundialu? Julio Cesar z rozczarowaniem przyznał, że taką piłkę można kupić w supermarkecie. Robinho rzekł, że projektant owej futbolówki nigdy nie grał w futbol. Niezadowolenie wyraził również Buffon.









