Piłkarze Jagiellonii mogą mówić o pechu. Tuż przed meczem ze Śląskiem Wrocław okazało się, że ośmiu graczy z pierwszej drużyny walczy z grypą żołądkową.
Jeśli chodzi o obrońców, sytuacja jest jasna. Wszyscy są chorzy i ich jutrzejszy występ stoi pod wielkim znakiem zapytania. Owi poszkodowani to Thiago Cionek, Andrius Skerla, Alexis Norambuena i Grzegorz Bartczak. Gdy zabraknie tych czterech obrońców, Czesław Michniewicz może mieć poważny problem ze skompletowaniem linii defensywnej.

Na domiar złego Jagiellonia nie może ubiegać się o przełożenie spotkania, gdyż przed sezonem podpisała umowę ze Śląskiem Wrocław. Wszystko wyjaśni się już w piątek, gdy o 20:30 jedenastu zawodników „Jagi” będzie musiało wyjść na murawę. Trener białostoczan, Czesław Michniewicz, stoi przed poważnym wyzwaniem.
Sprawa dotyczy meczu 14. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, który w piątek w Białymstoku ma zostać rozegrany między Jagiellonią a Śląskiem Wrocław. Plasująca się na 9. miejscu „Jaga” ma podjąć na własnym stadionie zespół ze szczytu tabeli.











