Engel: Polska pnie się w górę!


Jerzy Engel. Pierwszy selekcjoner, który po 16 latach przerwy wprowadził reprezentację Polski na "światowe salony". Zdecydował się poświęcić swój cenny czas i odpowiedzieć na pytania dotyczące zbliżających się Mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii.


Udostępnij na Udostępnij na

Grupa z Austrią, Chorwacją i Niemcami, to „grupa śmierci”, czy „grupa marzeń”?

Nie ma łatwych grup, ani w finałach Mistrzostw Świata, ani w finałach Mistrzostw Europy. Nie jest to, ani „grupa marzeń”, ani „grupa śmierci”, chociaż po mistrzostwach będzie to można ocenić. Ja nie zamieniłbym jej na inną.

Jaki według Pana jest plan minimum, jeżeli chodzi o „Biało- czerwonych”? Co możemy podczas tych mistrzostw osiągnąć?

Polski futbol reprezentacyjny powolutku pnie się w górę i odblokowuje swoją pozycję na arenie międzynarodowej. Dwa ostatnie finały Mistrzostw Świata pokazały, że nasz zespół potrafił wygrać jedno spotkanie grupowe. Teraz czas, aby zrobić kolejny krok w przód i wyjść z grupy. To już będzie sukces, a jeżeli dojdziemy do medali, to byłoby wspaniale. 

Czy słowa Leo Beenhakkera, który mówi, że Polska jedzie po złoty medal Mistrzostw Europy wpłyną na zawodników mobilizująco, czy wręcz przeciwnie?

Każdy selekcjoner musi stawiać jak najwyższe cele przed drużyną. Tylko tak może dać sygnał zespołowi, że naprawdę wierzy w zawodników. Ja zrobiłem to samo przed Mistrzostwami Świata w Korei i Japonii i się nie udało. Paweł Janas mówił już tylko o wyjściu z grupy i też się nie udało. Może uda się tym razem Beenhakkerowi?

Który z meczów grupowych może okazać sie najtrudniejszym dla reprezentacji Polski?

Nie ma łatwych meczów w finałach takich imprez. Nawet kiedy się wygra pierwszy mecz, to trzeba walczyć w następnych. Dlatego każdy mecz ma taką samą wartość.

Wielu kibiców uważa, że swoją szansę powinien dostać Ireneusz Jeleń, a jak Pan odnosi się do całej sytuacji?

Kibice i media zawsze znajdą zawodnika, który według nich powinien być powoływany, a nie jest. To normalne. Każdy szkoleniowiec ma prawo stawiać na takich piłkarzy, jakich uważa za najbardziej potrzebnych. Jeśli wygrywa, to oznacza, że selekcja jest prawidłowa. Dlatego ufam, że tak robi obecny selekcjoner i z Jeleniem, czy bez reprezentacja wygrywa i to jest najważniejsze. 

Według Jerzego Engela, kto jest faworytem Mistrzostw Europy?

Faworyci są zawsze ci sami. Niemcy, Włosi, Hiszpanie, Francuzi, a może jakiś „Biało- czerwony” koń? Kto wie…

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze