W niedzielnym spotkaniu 29. kolejki Bundesligi w Gelsenkirchen miejscowe Schalke rozbiło 3:0 Hannover 96. Najpierw dwukrotnie do siatki trafił Raul Gonzalez, a wynik ustalił Klaas-Jan Huntelaar. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Artur Sobiech.
Bardzo dobrze zawody rozpoczęli gospodarze. Schalke od pierwszych minut miało inicjatywę i ruszyło do przodu. Aktywna była zwłaszcza prawa strona, na której dobrze współpracowali Uchida i Farfan. Właśnie po jednej z akcji wyżej wymienionej dwójki w 6. minucie został podyktowany rzut wolny na wysokości pola karnego Hannoveru. Do piłki podszedł Farfan. Peruwiańczyk ładnie dorzucił futbolówkę, w „szesnastce” świetnie znalazł się Raul, który perfekcyjnie uderzył głową, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Zieler nie miał najmniejszych szans na interwencję.

W kolejnych fragmentach wciąż to Schalke kontrolowało przebieg wydarzeń. Około kwadransa gry bliski szczęścia był Farfan, jednak zatrzymał go słupek. Hannover grał trochę ospale, słabo wyglądała druga linia. Mimo wszystko podopieczni Slomki także mieli swoje sytuacje, jednak nie było to nic wielkiego. W dodatku w 41. minucie urazu doznał Abdellaoue i z konieczności zastąpił go Schlaudraf. Pierwsza połowa przebiegła spokojnie, pod dyktando Schalke.
Od razu po zmianie stron drugi cios zadał „El Siete”. Raul wszedł w defensywę Hannoveru jak w masło, a później, mając przed sobą tylko Zielera, zaczarował piłkę, efektownie przekładając ją sobie na prawą nogę. Bramkarz leżał, nie wiedząc, co się dzieje, a Hiszpan umieścił futbolówkę w siatce. Niesamowita akcja.
Hannover był dziś bezradny i wyraźnie nie radził sobie z trio Schalke: Raul, Farfan i Huntelaar. W 61. minucie po rzucie rożnym piłka spadła na osiemnasty metr pod nogi Peruwiańczyka, a ten bez zastanowienia potężnie uderzył z woleja. Zieler instynktownie odbił strzał, ale tylko dlatego, że futbolówka trafiła prosto w niego. Jeszcze szansę na dobitkę miał Raul, ale przewrotka Hiszpana nie zaskoczyła bramkarza gości.
Schalke nie zamierzało zwalniać, drużyna grała u siebie i chciała sprawić swoim fanom jak największą frajdę. W 63. minucie efektownym rajdem popisał się Farfan. Skrzydłowy przebiegł z piłką długi dystans, później wyłożył futbolówkę Huntelaarowi, a Holender bez problemów wpisał się na listę strzelców. Gospodarze prowadzili już 3:0. Mirko Slomka robił, co mógł, by zmienić oblicze swojego zespołu. Plac gry opuścił Pinto, a zastąpił go Stoppelkamp. Zmian dokonał także Stevens. Z boiska przy akompaniamencie braw zeszli Raul oraz Draxler, a swoje szanse otrzymali Holtby i Pukki.
Do końca spotkania „Królewsko-niebiescy” dobrze się bronili i asekurowali. Hannover nie stworzył sobie chociażby jednej czystej sytuacji. Podopieczni Stevensa w świetnym stylu wygrali 3:0 i umocnili się na trzecim miejscu w tabeli. Hannover wciąż jest siódmy, lecz strata do piątego Stuttgartu to zaledwie trzy punkty. Walka o europejskie puchary dopiero się zaczyna.








