Rozgrywki ligowe trwają w najlepsze, jednak pora także i na drugi front na polskim podwórku. W tym tygodniu rozpoczyna się 1/16 finału Pucharu Polski. Już na dzień dobry dostaniemy jedno z ciekawszych spotkań. Pora na ekstraklasowy pojedynek w Pucharze Polski! Znajdujący się w coraz to lepszej dyspozycji Motor Lublin zmierzy się z mającym swoje duże problemy Rakowem Częstochowa.
Motor Lublin zaczął punktować
Motor Lublin Mariusza Misiury latem przeszedł całkowitą przemianę kadrową. Sam szkoleniowiec w zeszłym sezonie prowadził Wisłę Płock. Za to trenerem „Motorowców” był Mariusz Stolarski, który w niezrozumiały sposób pożegnał się latem z klubem. W wyniku tych drastycznych zmian Motor nie radził sobie najlepiej na starcie tego sezonu. Długo znajdował się w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy, jednak ostatnio zaczął punktować.
W czterech ostatnich meczach nie przegrał ani razu. Dwukrotnie wygrywał, a także dwukrotnie remisował. W tym także udało się „Motorowcom” zremisować wówczas z liderem PKO BP Ekstraklasy – Górnikiem Zabrze 0:0. Gdybyśmy mieli stworzyć tabelę tylko i wyłącznie z ostatnich czterech spotkań, Motor znajdował się na 3. miejscu w tabeli. Zaczyna wyglądać coraz lepiej, chociaż cały czas znajdują się pewne aspekty do poprawy jak m.in. obrona stałych fragmentów gry, czy ogólnie zadania stricte defensywne. W tym sezonie Motor Lublin zachował czyste konto jedynie trzy razy, z Górnikiem Zabrze, GKS-em Katowice oraz warszawską Legią w Pucharze Polski.
„Rycerze Koziego Grodu” w 10. kolejce polskiej ligi wyszli ze strefy spadkowej i aktualnie zajmują 12. miejsce z dorobkiem 13 punktów. Aczkolwiek u siebie nie prezentują się najlepiej. W ośmiu spotkaniach wygrali tylko dwa razy, do tego także dwukrotnie zremisowali i aż trzy razy przegrali. W Pucharze Polski rozegrali już jedno spotkanie w 1/32 finału. Tam także nie mogli mówić o szczęściu, bo trafili od razu na jednego z faworytów do końcowego triumfu – Legii Warszawa. „Motorowcom” udało się dosyć sensacyjnie wygrać aż 3:0 nad podopiecznymi Marka Papszuna.
Raków Częstochowa jest w tarapatach
„Medaliki” w tym sezonie mają jeszcze większe problemy od „Motorowców”. W Częstochowie znajduje się już trzeci trener. Ostatnio zwolniony został Tomasz Kaczmarek, który Raków poprowadził w zaledwie pięciu spotkaniach. Co ciekawe został wyrzucony ze stanowiska po meczu, w którym wygrał z Wieczystą Kraków 1:2…
Nowym szkoleniowcem Rakowa został więc Dawid Szwarga, który już niegdyś prowadził klub i zagrał z nim w Lidze Europy. Aczkolwiek jego pierwsze spotkanie po powrocie do Częstochowy do najlepszych nie należało. Przegrał z krakowską Wisłą 2:1. Teraz przed szkoleniowcem stanie Motor Lublin. Trener Szwarga musi jak najszybciej zaszczepić nową energię w „Medalikach”, ponieważ ich sytuacja jest zła. Raków Częstochowa zajmuje ostatnie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, z dorobkiem sześciu punktów w 12 spotkaniach. Zespół, który niegdyś słynął z genialnej postawy defensywnej teraz stracił już aż 28 bramek – najwięcej w lidze. Raków ma już na swoim koncie aż 10 porażek, co również jest najgorszym wynikiem w stawce. W klubie z Częstochowy ewidentnie coś nie gra, a teraz musi zrobić wszystko, aby nie stracić kolejnego frontu. Albowiem „Medaliki” bardzo szybko odpadły z europejskich pucharów.
W Pucharze Polski Raków w tym sezonie jeszcze nie grał. Podopieczni Dawida Szwargi podczas pierwszej rundy odpoczywali, ponieważ w ubiegłym sezonie zajęli miejsce gwarantujące grę w eliminacjach do Europy. Teraz taryfy ulgowej już nie ma i trzeba to spotkanie wygrać, aby grać dalej.
Ciekawostki: Motor Lublin – Raków Częstochowa
Obie drużyny spotkają się po raz siódmy w swojej historii. Do tej pory Raków jeszcze nie uległ Motorowi i jego bilans przeciwko tej drużynie wynosi cztery zwycięstwa oraz dwie porażki. Bramki także są po stronie „Medalików” i wynoszą 12:4. Oba zespoły w tym sezonie zdążyły się już ze sobą zmierzyć. Miało to miejsce 11 września w Częstochowie. Górą okazali się goście, którzy zwyciężyli 2:1 za sprawą dubletu Patryka Makucha. Dla „Rycerzy Koziego Grodu” do siatki trafił Kamil Lukoszek. Był to debiut w roli szkoleniowca Tomasza Kaczmarka.
Arbitrem dzisiejszego spotkania będzie Paweł Raczkowski. Na liniach asystować mu będą Adam Kupsik i Filip Sierant. Arbitrem technicznym tego starcia będzie Karol Wójcik, a za protokół VAR odpowiedzialni będą: Bartosz Frankowski oraz Mateusz Piszczelok. Na stadionie pojawi się około 8000 kibiców. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:30.
Czytaj także :











