Przed nami ostatnia w tym roku kolejka Ekstraklasy. Kluby z czołówki rywalizować będą z drużynami z dolnych rejonów tabeli, dlatego wielkich niespodzianek w meczach Wisły, Legii czy Lecha spodziewać się nie powinniśmy.
Dużo ciekawiej może być w pojedynkach śląskich zespołów.
Derby Śląska
Ruch pojedzie do Wodzisławia Śląskiego, gdzie obecnie swoje mecze rozgrywa Piast Gliwice. Obie drużyny potrzebują zwycięstwa. Piast nie wygrał meczu od 2 października, a sytuacja w tabeli też nie prezentuje się ciekawie – w tej chwili „Piastunki” zajmują bezpieczną, dziesiątą pozycję, ale od przedostatniej Jagiellonii dzielą je tylko trzy punkty. Co innego Ruch, który gra rewelacyjną rundę, ale którego dopadł ostatnio kryzys. W trzech ostatnich pojedynkach „Niebiescy” zdobyli zaledwie jeden punkt, co przełożyło się na pozycję w tabeli – z drugiego miejsca Ruch spadł na czwartą pozycję. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że swoje mecze w tej kolejce wygrają wszystkie zespoły z czołowej trójki: Wisła, Legia i Lech. Jeżeli Ruch chce dotrzymać tempa rywalom w walce o mistrzostwo, musi pokonać Piasta.

Dwa inne zespoły z województwa śląskiego – Polonia Bytom i Odra Wodzisław – zagrają ze sobą w sobotę. Wodzisławianie, którzy niezmiennie zamykają stawkę, przed tygodniem wywalczyli punkt w spotkaniu z Jagiellonią. W tym meczu w roli szkoleniowca Odry, zadebiutował Marcin Brosz, który ma wyprowadzić drużynę z miasta granicznego z dołka. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, bo najbliższym rywalem wodzisławian jest Polonia, która nie przypomina może tego skutecznego i bezlitosnego zespołu z początku sezonu, ale nadal potrafi zabierać punkty.
Podtrzymają dobrą passę?
Śląsk i Cracovia to najlepsze zespoły listopada, które przed tygodniem spotkały się ze sobą na stadionie ludowym w Sosnowcu. Lepsza była Cracovia, która przełamała passę trzech meczów bez porażki wrocławian, a sama podtrzymała swoją serię – wygrała po raz czwarty z rzędu. Podopieczni Oresta Lenczyka pojadą w ten weekend do Gdańska, gdzie będą chcieli zemścić się za sromotną porażkę z lata tego roku, gdy „Biało-zieloni” rozgromili „Pasy” 6:2. Śląsk z kolei spróbuje pokonać Polonię, która od czasów przyjścia do zespołu trenera Jose Marii Bakero, jeszcze nie przegrała.
Łatwe trzy punkty?
Zagłębie Lubin kończy swój maraton spotkań z rywalami z górnej półki. Po przegranym meczu z Lechem i zremisowanym pojedynku z Legią, przychodzi czas na rywalizację z liderem – krakowską Wisłą. Na stadionie ludowym w Sosnowcu po raz ostatni w roli trenera „Miedziowych” zobaczymy Franciszka Smudę. Zagłębie gra o spokojną zimę, a Wisła o podtrzymanie swojej przewagi nad Legią i Lechem. Gorsze chwile „Biała Gwiazda” ma już chyba za sobą, o czym świadczy ważne zwycięstwo nad Ruchem w poprzedniej kolejce. Smudzie nie udało się utrzeć nosa dwóm byłym klubom, ale ma jeszcze ostatnią szansę. Zagłębie powinno w tym meczu trzymać się słów znanej maksymy, która głosi, że do trzech razy sztuka.











