Walcząca o ligowy byt Cracovia podejmowała dziś Polonię Warszawa. Nie była pozbawiona szans, ponieważ drużyna ze stolicy od kilku tygodni jest w głębokim dołku. „Pasy” wykorzystały zagubienie przeciwników i zasłużenie wygrały 1:0.
Od pierwszego gwizdka sędziego Cracovia próbowała przejąć kontrolę na boisku. Warszawianie skutecznie przeszkadzali, nie pozwalając dojść pod swoje pole karne. Z biegiem czasu dominacja krakowskiego zespołu była coraz bardziej widoczna. Niestety brakowało wykończenia akcji ofensywnych. Z prawej strony zamieszanie w szeregach defensywy Polonii czynił Pawlusiński, jednak jego dośrodkowania rzadko przynosiły efekt w postaci strzału. Najlepszą sytuację miał Ślusarski, ale zabrakło zrozumienia w „szesnastce” „Czarnych Koszul”. Z kolei dla gości bramkę mógł zdobyć Ivanowski, ale Cabaj świetnie interweniował. Bilans pierwszej połowy to pięć strzałów oddanych przez gospodarzy i tylko trzy autorstwa graczy Polonii.
Druga część pojedynku zaczęła się od zmasowanych ataków podopiecznych Artura Płatka. W 46. minucie futbolówka po strzale Ślusarskiego otarła się o spojenie i trafiła w tylny słupek. „Pasy” nie schodziły z połowy rywali, nacierając coraz groźniej. Kaszuba znalazł się przed Przyrowskim, przeszkadzał mu Jodłowiec i piłka minęła prawy słupek.
56. minuta przyniosła upragnionego gola dla Cracovii. Lewą stroną ruszył Derbich, dośrodkował i niepilnowany przez nikogo Ślusarski głową wpakował piłkę do siatki. Faworyzowana Polonia sensacyjnie przegrywała w stolicy Małopolski. Kibice ożywili się i do 90. minuty głośno i żywiołowo dopingowali.
Prowadzenie wyzwoliło dodatkowego ducha walki w zawodnikach z Krakowa. Ich przeciwnicy kompletnie się zagubili, oddając całkowicie inicjatywę. Jeśli już udało im się przedrzeć przez środek pola, to szybko tracili piłkę. Jedyne zagrożenie stwarzał osamotniony Ivanowski, ale Cabaj był bardzo dobrze dysponowany i nie dopuścił do utraty bramki. W 83. minucie Pawlusiński uderzał z rzutu wolnego i Przyrowski wspiął się na wyżyny własnych umiejętności broniąc ten strzał. Jodłowiec w końcówce mógł doprowadzić do wyrównania, jednak minimalnie chybił. Cracovia wciąż zachowała szanse na utrzymanie, natomiast Polonia Warszawa znacznie skomplikowała swoją sytuację w tabeli.










