Ponad 70 dni czekaliśmy na powrót Ekstraklasy. Teraz za nami już pierwsza tegoroczna kolejka. Kibiców bardzo ciekawiły postawy Odry Wodzisław i Polonii Warszawa, bo mają to być zupełnie inne drużyny niż te, które oglądaliśmy jesienią.
Cały Kraków na minus
Cracovia grała z Legią. Była lepsza, prowadziła do przerwy, a od 27. minuty grała w przewadze, ale… przegrała. Katami „Pasów” byli Grzelak i Szałachowski. Jedyne, choć marne, pocieszenie dla kibiców Cracovii jest takie, że ich lokalny rywal również przegrał. Wisła nie wywiozła z Bełchatowa ani punktu, a jedynego gola w meczu zdobył piłkarz, który był już jedna nogą w Wiśle. Dawid Nowak, bo o nim mowa, zagrał dobry mecz, a bramkę zdobył już w 2. minucie.
Lech i Ruch imponują formą

Lech Poznań miał mieć ciężką przeprawę w Warszawie. „Kolejorz” bił się o punkty z Polonią, która po dokonanych zimą transferach ma bardzo szybko opuścić strefę spadkową i grać na poziomie czołówki ligi. Jednak w Warszawie królowali goście, a dwie fantastyczne akcje, po których padły gole numer dwa i trzy, zasługują na wielkie słowa uznania. Bakero i spółka nie powinni się jednak załamywać, bo nie grali aż tak źle. Stołeczna drużyna powinna bez problemów utrzymać się w lidze.
Również 3:0 i również na wyjeździe wygrał Ruch Chorzów. Zastanawiano się przed tym spotkaniem, czy chorzowianie nadal będą grać tak, jak jesienią. Na razie wydaje się, że tak. Wielki plus i ogromne brawa dla podopiecznych Fornalika.
Remisy, remisy, remisy…
Odra z Lechią i Polonia ze Śląskiem nie uraczyły kibiców ani jedną bramką. Dwa gole zaserwowali z kolei gracze Zagłębia i Piasta, ale podobnie jak wspomniane drużyny podzielili się punktami. Bohaterem Wodzisławia został Arkadiusz Onyszko, który kilkakrotnie kapitalnie interweniował, ratując zespół przed stratą bramki. Po meczu z Lechią nadal trudno powiedzieć, czy Odra da radę utrzymać się w Ekstraklasie.
Dobry początek Korony
Dobrze rok zainaugurowała Korona, która pokonała Jagiellonię. Na trybunach w Kielcach zasiadło blisko 10 tys. widzów, którzy nie żałowali, że spędzili sobotnie popołudnie na stadionie. Ich pupile uporali się z gośćmi z Białegostoku i po 18. kolejce zajmują dziesiąte miejsce. Bohaterem Kielc został Pavol Stano, który zdobył jedynego gola.











