Skromna wygrana nad Odrą Wodzisław 1:0 daje Lechowi Poznań dużo radości. Natomiast to dzięki utracie punktów przez Polonię Warszawa w meczu z Arką Gdynia „Kolejorz” obejmuje dziś fotel lidera.
Spotkanie w Wodzisławiu rozpoczęło się od uważnej i spokojnej gry Lecha. Z powodu zachowawczej gry gości Odra stanęła szybko przed szansą by otworzyć wynik spotkania.
W 9. minucie Maciej Małkowski zacentrował w pole karne, a piłka spadła pod nogi Tomasza Moskala. Ten jednak z najbliższej odległości strzela ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Ivana Turinę.

Pierwsze akcje meczu to również dużo nieporadności z obu stron, czego wynikiem stała się duża liczba fauli. Przy piłce częściej bywali zawodnicy Odry. Ich częste wrzutki w pole karne rywala sprawiały dużo problemów Lechowi.
Jednak na przekór dobrej dyspozycji drużyny z Wodzisławia to poznaniacy strzelają pierwszego gola. Na zegarze widniała 21. minuta meczu, a nadarzającą się sytuację do strzelenia gola wykorzystał Semir Stilić. Bośniak przepięknym strzałem w samo okienko z rzutu wolnego dał prowadzenie swojej ekipie. Ważnym podkreślenia staje się fakt, że stały fragment gry został podyktowany po wątpliwym faulu jednego z obrońców Odry na Hernanie Rengifo.
Po utracie bramki Odra nie zamierzała się łatwo poddawać. Już 8 minut później świetny strzał na bramkę oddaje Maciej Korzym. Jednak jego strzał w kapitalny sposób broni bramkarz Lecha.
Wodzisławianie dalej atakowali, a poznaniacy mądrze grali z kontry. W 34. minucie, po szybkiej akcji Lecha, Rengifo kieruje piłkę na słupek bramki strzeżonej przez Stachowiaka. Inna sprawa, że Peruwiańczyk powinien w tej sytuacji podawać do swojego kolegi z drużyny – Roberta Lewandowskiego.
Druga część gry to kontrola Lecha nad dalszym przebiegiem spotkania. Ewidentnie „Kolejorz” chciał wygrać ten mecz jak najmniejszym nakładem sił. Postawa ta spowodowana była zbliżający się kolejnym meczem w PUEFA, który odbędzie się już w najbliższy czwartek.
W 52. minucie podwyższenia wyniku szukał Rengifo. Jednak to nie był najlepszy dzień dla Peruwiańczyka, który nie zdołał wykorzystać kolejnej sytuacji.
Natomiast Odra nie była dziś w stanie przedrzeć się przez dobrze dysponowaną obronę rywala. Lech próbował jeszcze raz strzelić drugą bramkę w końcówce spotkania. Ponownie Semir Stelić uderzał z rzutu wolnego. To była 87. minuta gry, lecz tym razem górą okazał się bramkarz z Wodzisławia. W wyniku takiego, a nie innego obrotu spraw, kibice nie oglądali w tym meczu więcej już goli. „Kolejorz” zasłużenie wygrał w Wodzisławiu 1:0.











